Hit lat 80. był mocno krytykowany. Dopiero po latach go zrozumiano
Po opuszczeniu składu The Beatles Paul McCartney nie próżnował. Zarówno solo, jak i z grupą Wings, brytyjski piosenkarz nagrał jeszcze wiele przebojów. Jednym z nich okazała się piosenka "Silly Love Songs", napisana w odpowiedzi na krytykę ze strony jednego z dawnych kolegów gwiazdora. Na przekór jego słowom McCartney zrobił z niej hit lat 80.
- Po opuszczeniu składu The Beatles, Paul McCartney występował w zespole Wings.
- Jednym z hitów grupy okazała się piosenka, napisana na przekór Johnowi Lennonowi.
- Tak krytycy zareagowali na przebój, wylansowany przez brytyjskiego gwiazdora.
Paul McCartney to jeden z artystów, bez których trudno wyobrazić sobie brytyjską estradę. Świat usłyszał o piosenkarzu za sprawą niezwykle udanej kariery w zespole The Beatles. Wspólnie z kolegami ze składu – Johnem Lennonem, Ringo Starrem i Georgem Harrisonem – McCartney wydał bowiem dziesiątki ponadczasowych przebojów. Ponadto pewien hit lat 80., którego historię prezentujemy...
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. The Beatles czy The Rolling Stones? 16/20 kultowych przebojów to mus!
Na brak sukcesów piosenkarz nie mógł narzekać również po odejściu z legendarnego składu. Zarówno w pojedynkę, jak i razem z żoną, Lindą McCartney, oraz przyjacielem, Dennym Laine, Paul McCartney wylansował jeszcze wiele innych uwielbianych przez słuchaczy hitów. Jednym z nich okazała się piosenka "Silly Love Songs". Wybrano ją na pierwszy singiel, promujący piąty krążek grupy Wings, noszący tytuł "Wings at the Speed of Sound".
Tak powstał hit lat 80.
Paul McCartney napisał "Silly Love Songs" razem ze swoją wybranką na przełomie roku 1975 i 1976. Szybko okazało się, że utwór będzie kolejnym wielkim przebojem piosenkarza. Docenili go nie tylko słuchacze z Wielkiej Brytanii, USA i Kanady, ale również Australii, Niemiec, Irlandii, Holandii oraz Japonii. W każdym z tych krajów kawałek długo utrzymywał się na listach największych hitów.
Można powiedzieć, że za powodzenie piosenki częściowo odpowiedzialny jest także… John Lennon. To właśnie w odpowiedzi na krytykę z jego strony Paul McCartney zdecydował się w ogóle nagrać "Silly Love Songs". Kolega z The Beatles latami zarzucał mu bowiem, że jego piosenki są głupiutkie i traktują głównie o miłości. Podobnego zdania było również wielu krytyków.
Tak Paul McCartney odpowiedział na krytykę
Niezrażony krytycznymi opiniami Paul McCartney postanowił w końcu zagrać na nosie wyśmiewającym się z niego ekspertom. Właśnie tak narodził się hit "Silly Love Songs".
Ludzie długo zarzucali mi, że jestem sentymentalny i ciągle śpiewam o miłości. Pomyślałem: "Cóż, wiem, co mają na myśli, ale ludzie tworzą przecież takie utwory od zawsze. Ja je lubię, oni je lubią, jest wokół mnie wiele osób, które kocham […] Co w tym złego? – powiedział brytyjski gwiazdor na łamach magazynu "Billboard".
Jak się okazało, osoby, które kiedyś krytykowały piosenkarza, po latach zrozumiały jego utwory. – "Silly Love Songs" miało w pewnym sensie odpowiadać ludziom, którzy oskarżali mnie o nadmierną uczuciowość w tekstach. Miłą nagrodą jest teraz dla mnie to, że wiele osób, które spotykam, a które nieco już dojrzały, ustatkowały się, doczekały się dzieci, mówią mi: "Myślałem, że przesadzasz, ale teraz rozumiem! Widzę, o co ci chodziło!” – przyznał Paul McCartney w rozmowie z "Billboardem".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!