advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 80. zablokowany przez cenzurę. "Odmówiły emisji"

3 min. czytania
24.04.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

24 kwietnia 1950 roku urodził się Rob Hyman – człowiek, którego muzyczna wyobraźnia tworzyła brzmienie lat 80. Współzałożyciel zespołu The Hooters, współautor przeboju "Time After Time", artysta, który łączył naukę z pasją i intuicję z melodyjnym instynktem. Jego historia to opowieść o muzyce, która powstawała bez planu – ale zostawała na zawsze.

The Hooters. Tak powstała legenda
fot. kadr z klipu/YouTube/TheHootersVEVO/The Hooters - All You Zombies
  • Rob Hyman, absolwent Uniwersytetu Pensylwanii, zbudował muzyczne imperium.
  • Współtworząc hit "Time After Time" z Cyndi Lauper zdobył serca słuchaczy.
  • Z The Hooters zaczynał skromnie, ale już w 1985 roku otwierał koncert Live Aid w Filadelfii.

24 kwietnia 1950 roku w Filadelfii przyszedł na świat Rob Hyman – postać, bez której trudno wyobrazić sobie muzyczną panoramę lat 80. Wokalista, klawiszowiec, producent i autor piosenek, znany przede wszystkim jako współzałożyciel zespołu The Hooters, zapisał się w historii muzyki jako artysta niezwykle wszechstronny i oryginalny.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe polskie hity lat 80. Mistrz parkietu zgarnie 18/20!

1/20 "Dorosłe dzieci" to przebój z repertuaru zespołu:

Rob Hyman dorastał w środowisku, które sprzyjało twórczym poszukiwaniom. Jako absolwent Uniwersytetu Pensylwanii, gdzie studiował biologię, od najmłodszych lat łączył naukę z pasją do muzyki. Jego kluczowe partnerstwo z Erikiem Bazilianem – drugim filarem The Hooters – rozpoczęło się właśnie w murach uczelni.

The Hooters. Tak powstała legenda

Zanim założyli The Hooters, powstał zespół o nazwie Wax, który nagrał album na początku lat 70. Wydali również dwa albumy pod szyldem Baby Grand w połowie lat 70. Prawdziwą sławę przyniosła Hymanowi jednak współpraca z Cyndi Lauper: wspólnie stworzyli ikoniczny przebój "Time After Time", który nie tylko zdobył szczyty list przebojów, ale też nominację do nagrody Grammy.

The Hooters powstało w 1980 roku i szybko zyskało status lokalnej sensacji, łącząc pozornie odległe brzmienia reggae, ska, rocka i folku w świeżą, energetyczną całość. Nazwa zespołu pochodziła od przydomku przypisanego melodyce klawiszowego instrumentu – melodiki, znanej w ich muzyce jako "hooter".

Przełomem dla grupy okazał się rok 1985 i wydanie albumu "Nervous Night", który osiągnął podwójną platynę w USA. Zespół otworzył nawet koncert Live Aid w Filadelfii, a występ ten przypieczętował ich pozycję na międzynarodowej scenie.

Redakcja poleca

"All You Zombies" mówi o wierze?

Jednym z najbardziej intrygujących utworów w dorobku The Hooters jest bez wątpienia "All You Zombies". Choć na pierwszy rzut oka piosenka wydaje się jedynie kolejnym new wave'owym singlem, jej geneza i zawartość mają znacznie więcej tajemnic.

"All You Zombies" zostało to napisane przez Roba Hymana i Erica Baziliana. Utwór jest pełen biblijnych obrazów i nawiązań, w tym do Mojżesza i Noego, i wzbudził pewne kontrowersje. Hyman powiedział jednak serwisowi Songfacts, że "duchowość w tym nie była zamierzona".

Wydaje mi się, że każdy jest duchowy na swój sposób, niezależnie od tego, w co wierzy lub nie wierzy. Nie mieliśmy żadnej konkretnej agendy. Wiem, że utwór został zakazany w kilku stacjach radiowych, co nas zaintrygowało – niektóre chrześcijańskie stacje odmówiły jego emisji. Pojawiły się różne artykuły. Nigdy do końca nie rozumieliśmy tej kontrowersji, ale wywołała ona reakcję. A dla twórcy to najlepsze, co może się wydarzyć — przyznał.

Całkiem niezła "dziesięciominutówka"

Przez lata utwór The Hooters zyskał status wręcz kultowego hymnu – nie tylko ze względu na nietypową strukturę i tekst, ale również dzięki ekspresyjnej warstwie muzycznej, która łączy klasyczny rock z duchowym uniesieniem rodem z muzyki gospel, przyprawionej szczyptą reggae.

To chyba "najszybsza" dobra piosenka, jaką kiedykolwiek napisaliśmy razem z Erikiem. Stworzyliśmy kilka ekspresowych kawałków, ale ten z nami został. Dosłownie napisaliśmy go w jedną noc. Lubimy mówić o nim "dziesięciominutówka", choć trwało to raczej kilka godzin. Ale naprawdę zrobiliśmy to jednej nocy — zdradził Hyman w rozmowie z Songfacts.

Hyman i Bazilian lubili tę piosenkę, ale uważali, że jest zbyt dziwna, by odnieść sukces. Traktowali ją jako utwór do odrzutu i grali na koncertach klubowych na początku setu, kiedy ludzie jeszcze nie słuchali zbyt uważnie. Było tak, dopóki nie zagrali jej na żywo dla stacji radiowej WMMR w Filadelfii. Kiedy ją wykonali, linie telefoniczne się rozdzwoniły, a stacja została zasypana prośbami o ponowną emisję.

Do dziś to prawdopodobnie piosenka, o którą ludzie pytają nas najczęściej – chcą wiedzieć, o co w niej chodzi, jakie były nasze intencje, jaka jest jej treść. A to po prostu się wydarzyło. Nie było planu. Uwielbiam takie utwory – słuchasz i za każdym razem zastanawiasz się, co się właściwie dzieje — podsumował Hyman.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!