Hit lat 90. to absolutny klasyk. Polacy poznają po jednej nutce
Tina Turner, znana jako "królowa rock'n'rolla", wniosła swoje niezapomniane brzmienie do świata Jamesa Bonda. Wszystko wskazuje na to, że nie była pierwszym wyborem do wykonania "GoldenEye". W jakich okolicznościach powstał hit lat 90.? Oto szczegóły.
- Tina Turner wniosła swoje brzmienie do świata agenta 007.
- To oni mieli wykonać przebój lat 90.
- "GoldenEye" zajmował szczyty list w wielu europejskich krajach.
Tina Turner zapisała się w annałach muzyki jako niekwestionowana "królowa rock'n'rolla". Anna Mae Bullock, ponieważ tak naprawdę nazywała się wokalistka, przyszła na świat 26 listopada 1939 roku w Brownsville. Zmarła 83 lata później, 24 maja 2023 roku. Niemniej amerykańska ikona pozostawiła po sobie szereg ponadczasowych przebojów, które po dziś dzień rozbrzmiewają w międzynarodowych rozgłośniach radiowych.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Wśród nich szczególne triumfy święcił m.in. szlagier zatytułowany "GoldenEye". Znalazł się na dziewiątym solowym albumie Tiny Turner, zatytułowanym "Wildest Dreams", który premierę miał dokładnie 22 kwietnia 1996 roku. O czym traktuje hit lat 90.?
"GoldenEye" do dziś cieszy się popularnością
Piosenkę "GoldenEye" skomponowali irlandzcy muzycy, mianowicie Paul David Hewson, znany szerokiej publiczności pod pseudonimem Bono, a także David Howell Evans, czyli Edge. Energiczny numer powstał na potrzeby filmu o przygodach agenta 007. Producenci musieli wytypować następcę Timothy'ego Petera Daltona, który zrezygnował z roli. Choć brano pod uwagę aktorów, takich jak Mel Gibson, Hugh Grant, Liam Neeson czy też Ralph Fiennes, ostatecznie na nowego Jamesa Bonda wybrano Pierce’a Brosnana.
Produkcja "GoldenEye" w reżyserii Martina Campbella światło dzienne ujrzała 13 listopada 1995. Do polskich kin trafiła kilka miesięcy później, w grudniu jeszcze tego samego roku. Kolejna część z serii o losach Jamesa Bonda spotkała się z pozytywnym przyjęciem na całym świecie, równie dobrze była oceniana przez krytyków. W rolach głównych zagrali m.in. wspomniany wcześniej Pierce Brosnan, Sean Bean, Famke Janssen, a także Izabella Scorupco.
Kultowa opowieść wymagała odpowiedniej oprawy muzycznej. Nic zatem dziwnego, że producenci podjęli decyzję, aby piosenkę przewodnią "GoldenEye" wykonała jedyna i niepowtarzalna Tina Turner. Rockowy wizerunek, charakterystyczna chrypka i mocny wokal idealnie wpasowały się w "bondowski" klimat.
Tina Turner nie była pierwszym wyborem
Wszystko wskazuje jednak na to, że legenda rocka nie była wcale pierwszym wyborem. Dziś trudno sobie wyobrazić w tym hicie lat 90. kogoś innego, ale początkowo propozycja trafiła do... Depeche Mode. Ze względu na napięty grafik i trasę koncertową "Devotional Tour" członkowie formacji musieli odmówić. Jak zatem piosenka trafiła w ręce legendarnej wokalistki?
Bono wysłał mi najgorsze demo - mówiła Tina Turner Grahamowi Nortonowi. - On to jakoś sklecił, jakby myślał, że tego nie zrobię. Nie wiedziałam nawet, w jakiej tonacji ją ćwiczyć! [...] Ale wiesz, musisz wejść w buty i się tego nauczyć. A potem zaśpiewałam to tak, jak to zaśpiewałam, i nawet Bono był pod wrażeniem — czytamy za pośrednictwem Loudersound.com.
Wprawdzie utwór nie odniósł większego sukcesu komercyjnego w USA, ale doskonale radził sobie na listach przebojów w krajach europejskich. "GoldenEye" zatriumfował na szczycie zestawień muzycznych w Austrii, Finlandii, Francji, Włoszech i Szwajcarii, a także zajął 10. miejsce na brytyjskiej liście przebojów.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!