advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ten hit lat 90. docenili po latach. Tak łamał wszelkie schematy

3 min. czytania
26.10.2025 17:45
Zareaguj Reakcja

David Bowie nie mieszkał na stałe w Wielkiej Brytanii od 1974 roku. Bywał za to w wielu innych miejscach. W latach 90. zdecydował się wrócić do ojczyzny na dłużej. Prężnie rozwijała się tam scena muzyki elektronicznej. To nie mogło umknąć uwadze artysty takiego kalibru. Ostatecznie poskutkowało to piosenkami zrywającymi z tym, z czego do tej pory był znany. To, skąd czerpał inspiracje, najlepiej pokazuje hit, który w pełni doceniono dopiero po latach.

Hit lat 90. był eksperymentem
fot. Kadry z teledysku / YouTube @davidbowie
  • David Bowie lubił eksperymentować z muzyką.
  • Hit lat 90. nie przypominał jego poprzednich przebojów.
  • Zainspirował go powrót do ojczyzny.

David Bowie zainteresował się brytyjską sceną muzyki elektronicznej w połowie lat 90. Wówczas w klubach rozbrzmiewały house, rave, techno czy drum’n’bass. Nie można też zapominać o wciąż silnej pozycji gitarowego rocka. W 1995 roku piosenkarz wydał album "Outside". Słuchacze i krytycy przyjęli go ciepło. Nie spodziewali się jednak kierunku, w jakim artysta pójdzie zaledwie dwa lata później. "Earthling" ukazał się w 1997 i łamał schematy, jakie odbiorcy znali z poprzednich płyt ikonicznego wykonawcy.

Rozwiąż quiz o Davidzie Bowiem i Eltonie Johnie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. David Bowie czy Elton John? 16/20 to absolutny mus!

1/20 Przebój "Fashion" wylansował:

Londyn pokazał mu nowe brzmienie. Tak powstał hit lat 90.

W 1996 roku David Bowie wrócił do rodzinnego Londynu. Spędzał wieczory w klubie Blue Note, wtedy jednym z najmodniejszych w Wielkiej Brytanii. Stamtąd czerpał inspiracje, które później usłyszeliśmy na "Earthling". Artysta był pod wrażeniem brzmienia drum’n’bassu. Energia tej muzyki zaowocowała hitem lat 90.

Piosenka "Little Wonder" była singlem z albumu "Earthling". Jest to też najjaśniejszy przykład na to, jakie brzmienia miały wpływ na Davida Bowiego. Połączył drum’n’bass z nieco bardziej klasycznym, rockowym refrenem. Choć muzyk zawsze słynął z upodobania do eksperymentów, była to mieszanka niezwykle odważna. Nawet jak na niego i szczególnie na tamte czasy.

Redakcja poleca

"Little Wonder" nie przypominała poprzednich przebojów Davida Bowiego. Mimo to i tak piosenka zdołała dotrzeć do 14. miejsca brytyjskiej listy przebojów. Stała się hitem, ale sam album "Earthling" był przyjęty przez krytyków całkiem chłodno. Oczekiwali bowiem, że artysta nadal będzie trzymał się brzmień, do których przyzwyczaił słuchaczy przez lata.

David Bowie chciał pójść jeszcze dalej

"Little Wonder" miał pierwotnie mieć jeszcze inną formę. David Bowie chciał, aby utwór trwał dziewięć minut. Ostatecznie na albumie umieścił wersję sześciominutową. Z kolei na potrzeby singla trwała cztery minuty. Współpracownicy artysty, jak i on sam, nie byli przekonani, czy uda im się aż tak bardzo skrócić piosenkę. Mieli bowiem wiele pomysłów, z których najwyraźniej trudno było im zrezygnować. 

W tamtym momencie nigdy bym nie pomyślał, że uda nam się skrócić utwór do czterominutowego singla. Środek miał być wypełniony wszelkiego rodzaju efektami, nastrojami i przerwami. Niektóre pomysły, na przykład pociąg po drugiej zwrotce, znalazły swoje odzwierciedlenie w treści utworu - mówił Mark Plati, cytowany przez musicradar.com.
Redakcja poleca

Choć "Little Wonder" był hitem lat 90., nie cieszył się aż taką popularnością, jak inne przeboje Davida Bowiego. Słuchacze docenili piosenkę dopiero po czasie. Dziś wielu z nich zauważa, że piosenkarz pokusił się o interesujący eksperyment. Nawet "Earthling" oceniany jest dużo lepiej. Płyta podobała się chociażby Robertowi Smithowi z The Cure. "Uważałem, że to naprawdę dobry album. Piosenki są świetne" - cytuje jego słowa wspomniany wcześniej serwis.

Oglądaj