"Cud" w domu Karola Strasburgera. To stało się nagle
Karol Strasburger obecnie związany jest z Małgorzatą. Para wydaje się wieść szczęśliwe życie. Sześć lat temu powitali na świecie córeczkę. Okazuje się, że to nie koniec magicznych momentów w domu prowadzącego "Familiady". Żona gwiazdora przekazała nowe wieści, zdarzył się "cud", którego żadne z nich się nie spodziewało.
- Karol Strasburger wraz z żoną wychowują córeczkę.
- Ostatnio zdarzył się kolejny "cud".
- Ukochana prowadzącego "Familiady" przekazała nowe wieści.
Karol Strasburger od lat cieszy się sympatią Polaków. Niezastąpiony prowadzący “Familiady” wiedzie też szczęśliwe życie u boku ukochanej Małgorzaty. Z młodszą o 37 lat partnerką kilka lat temu doczekali się dziecka. Gwiazdor nie ukrywał, że narodziny córki zmieniły całe jego życie i wlały w nie mnóstwo szczęścia. Dziewczynka szybko stała się jego oczkiem w głowie.
Rozwiąż quiz o kultowych teleturniejach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kultowe polskie teleturnieje. Pamiętasz je? Udowodnij!
Zanim Karol Strasburger związał się z obecną partnerką, był mężem Ireny. Tworzyli małżeństwo przez 30 lat. Niestety, skończyło się tragedią. Kobieta zmarła przedwcześnie w wyniku choroby. To był ogromy cios dla prowadzącego "Familiady". Ukochana wciąż pozostaje jednak w jego sercu.
"Cud" w domu Karola Strasburgera
Małgorzata, obecna partnerka Karola Strasburgera, nie kryła, że przeprowadzka do domu ukochanego nie była łatwa. W końcu wcześniej mieszkała tam poprzednia miłość prezentera. W rozmowie z "Pani" opowiedziała o tym, jak czuła się w tej sytuacji.
Przez 15 lat w tym domu żyła inna kobieta. Stało jej łózko, szafa, stół... Cóż z tym zrobić? Pewnie każda inna na moim miejscu wymieniłaby wszystko na nowe, a ja wiedziałam, że tego nie wolno. To był kawał życia Karola, szczęśliwego życia – mówiła Małgorzata Strasburger.
Z czasem jednak partnerka Karola Strasburgera odnalazła się we wszystkim. Zaakceptowała, że zmarła żona gwiazdora wciąż będzie w pewnym sensie obecna. Zdradziła również, że w ich ogrodzie zdarzył się “cud”. Para potraktowała to jako znak, że Irena nie ma nic przeciwko ich związkowi i cieszy się, że prowadzący "Familiady" jest szczęśliwy.
Mamy w ogrodzie białą różę, która pojawiła się nagle. Nie wiemy skąd, bo żadne z nas jej nie posadziło. Po prostu pewnego dnia wyrosła. Nazwaliśmy ją Irenka – zdradziła Małgorzata Strasburger w tej samej rozmowie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!