Paweł Wawrzecki bezlitosny. "To jest wyssane z palca!"
Paweł Wawrzecki jako popularny aktor czytał na swój temat już wiele doniesień i plotek w mediach. Jedna z nich jednak szczególnie mocno go zdziwiła, a wręcz wywołała u niego złość.
- Paweł Wawrzecki to od lat jeden z najpopularniejszych polskich aktorów.
- Media nie raz rozpisywały się nt. jego życia zawodowego i prywatnego.
- Teraz z powodu jednej z plotek aktor stracił cierpliwość do dziennikarzy.
Paweł Wawrzecki ma bardzo bogaty dorobek aktorski. Od połowy lat 70. zagrał wiele pamiętnych ról w filmach, serialach i teatrze. „Złotopolscy”, „Graczykowie, czyli Buła i spóła”, „Daleko od noszy” czy „Kowalscy kontra Kowalscy” to tylko niektóre z tytułów, z których go znamy.
Rozwiąż quiz o filmach i serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz PRL. Znasz te filmy i seriale? Za 18/20 kadrów bijemy brawo!
W przeszłości działał też jako kabareciarz i prezenter telewizyjny. Jako że jest popularną postacią, nie raz jego nazwisko pojawiało się w mediach. Teraz jednak pewna plotka wyjątkowo mocno zirytowała 74-latka.
Paweł Wawrzecki łączy życie w Polsce i USA
Paweł Wawrzecki po śmierci pierwszej żony, Barbary Winiarskiej, w 2002 r. sam musiał opiekować się ich córką Anną. Robi to do dziś, choć jego latorośl ma obecnie ponad 40 lat. Niestety nie jest samodzielna, ponieważ cierpi na porażenie mózgowe.
Redakcja poleca:Gwiazdor "Chłopaki nie płaczą" zalał się łzami. Zrozumie go wielu Polaków!
Pomimo przeciwności, aktor rozwija się zawodowo i nie zrezygnował z życia uczuciowego. Od 2009 r. jego drugą żoną jest Izabela Roman. To lekarka, która dzięki prowadzeniu firmy farmaceutycznej posiada pokaźny majątek.
Kobieta ma kilka nieruchomości w USA i na stałe mieszka za oceanem. Przez długi czas Paweł Wawrzecki dzielił więc życie między dwa kontynenty, a podczas swoich wyjazdów do Ameryki pozostawiał córkę pod opieką swoich bliskich.
Nie da się ukryć, że jesteśmy coraz starsi, a wielogodzinne loty są coraz trudniejsze do zniesienia – wyznał swego czasu na łamach "Rewii".
Cytowany przez WP znajomy pary stwierdził w tamtym czasie, że aktor zabrał nawet raz Anię ze sobą. Miał ją oswajać z wizją przenosin na stałe do USA.
Izabela zadbała o to, aby z Nowego Jorku przyjechała jej córka i spędziła trochę czasu z Anią w Chicago. A ona sama też ma dla córki Pawła mnóstwo empatii i ciepła – twierdziło źródło.
Później ruszyła fala doniesień medialnych o przeprowadzce. Nawet sam Paweł Wawrzecki miał powiedzieć "Dobremu tygodniowi", że "swoją przyszłość wiążę ze Stanami" i "chciałby, żeby jego córka była z nim". W końcu jednak gwiazdor stracił cierpliwość i sprostował te informacje.
Redakcja poleca:W "Mam talent" oczarował całą Polskę. Chylińska chciała go skreślić
Gwiazdor zły na dziennikarzy
Teraz o przeprowadzkę do USA Paweł Wawrzecki został zapytany przez Plejadę. W rozmowie z portalem 74-latek rozwiał wszystkie wątpliwości. Zapewnił, że wcześniejsze medialne doniesienia to "jakieś bzdury i całkowite nieporozumienie".
To jest wyssane z palca! Po prostu ręce mi opadają [...]. Nawet mi się już nie chce na ten temat mówić. Piszą sobie, co chcą [...]. Nigdzie się nie przeprowadzam i nie bardzo rozumiem, o co tutaj chodzi [...]. Ja wyjeżdżam na dwa miesiące i wracam [...]. Gram przecież w spektaklach w teatrze (Teatrze Kwadrat – przyp. red.), więc nie ma o czym mówić – skwitował.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!