"Kevin sam w domu" w nowej wersji? To dziś wiadomo o hicie lat 90.
"Kevin sam w domu" oraz "Kevin sam w Nowym Jorku" to absolutne klasyki kina. W związku z powyższym do mediów jak bumerang co roku wraca dyskusja na temat możliwej filmowej kontynuacji hitów z lat 90. Teraz głos w sprawie zabrał sam Macaulay Culkin, odtwórca głównej roli, zaznaczając, że taka możliwość nie jest wykluczona.
- "Kevin sam w domu" to absolutny filmowy klasyk.
- Niedawno do sieci trafiła plotka o pracach na powstaniem rzekomej kontynuacji historii.
- Teraz głos w sprawie zabrał odtwórca głównej roli, Macaulay Culkin.
"Kevin sam w domu" to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych filmów na świecie. Komedia o małym urwisie, który przez splot nieszczęśliwych zdarzeń zostaje zupełnie sam w domu na święta Bożego Narodzenia, każdego roku króluje na ekranach w domach tysięcy Polaków. Czy to możliwe, że ponad trzydzieści lat po premierze produkcji Kevin powróci?
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz o filmie "Kevin sam w domu". Za 17/20 stawiamy serową pizzę!
Powstanie nowy "Kevin sam w domu"? Macaulay Culkin zabrał głos w sprawie
Macaulay Culkin, znany na całym świecie jako Kevin sam w domu, jest w trasie "A Nostalgic Night with Macaulay Culkin". Podczas cyklu spotkań z aktorem fani mają okazję do zadawania mu różnych pytań. Ostatnio 45-latek został zapytany, czy byłby w stanie powrócić do roli Kevina McCallistera.
Okazuje się, że dziecięcy gwiazdor nie odrzuca takiej możliwości! Choć Macaulay Culkin przyznał, że idea stworzenia sequelu po latach byłaby kusząca, to jednocześnie zaznaczył, że film musiałby zostać zrealizowany ze starannością, która byłaby w stanie oddać ducha pierwowzoru.
Czy kontynuacja hitu lat 90. będzie możliwa?
Na tym nie koniec wieści o nowym "Kevinie…". Podczas spotkania z fanami aktor wyznał także, że ma nawet w głowie zarys potencjalnej fabuły filmu. Sequel hitu lat 90. miałby opowiadać o dorosłym już Kevinie, który jako wdowiec lub rozwodnik nie ma najlepszych relacji z synem. Ten zastawiałby na ojca pułapki, a stawką byłoby utrzymanie więzi w rodzinie.
Jak tylko informacja trafiła do sieci, fani nie kryli zachwytu. "Kevin sam w domu" zbudował bowiem dzieciństwo milionom dzieci na całym świecie. Mimo że informacja daje nadzieję widzom, na próżno szukać wieści o realnej możliwości stworzenia kontynuacji filmowego hitu. Tym bardziej po słowach reżysera produkcji.
Jakiś czas temu Chris Columbus, reżyser oryginalnego filmu, stwierdził, że jest przeciwny tworzeniu tzw. legacy sequeli, czyli produkcji, które kontynuują film sprzed wielu lat, zachowując ciągłość fabularną. Dodał także, że "Kevin sam w domu" jest dzieckiem swojej epoki i nie da się dziś odtworzyć tamtego klimatu.