Rockowy hit, który napisał Paul McCartney wciąż zachwyca 56 lat później
Nie wszystkie piosenki napisane przez członków The Beatles trafiały na ich własne płyty. Czasami Paul McCartney oddawał swoje kompozycje innym wykonawcom. Tak było z utworem "Come and Get It", który w 1970 roku stał się wielkim przebojem grupy Badfinger. Ponad pół wieku później piosenka nadal pozostaje jednym z najbardziej chwytliwych nagrań epoki.
- Historia piosenki The Beatles.
- Paul McCartney nie planował trzymać hitu dla siebie.
- Sprawdź, dlaczego po latach przebój wciąż cieszy się sympatią.
Historia utworu zaczęła się latem 1969 roku podczas prac nad albumem "Abbey Road". Paul McCartney pojawił się wcześniej w studiu Abbey Road i wykorzystał wolny czas, by nagrać nowe demo. Co niezwykłe, sam zarejestrował wokale, fortepian, perkusję i marakasy, tworząc niemal gotową wersję piosenki. Cały proces miał zająć mniej niż godzinę.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak nazywa się ten sprzęt z PRL? Jeśli żyłeś w tamtych czasach, musisz mieć 9/12
McCartney od początku nie planował jednak zatrzymać utworu dla siebie. Kompozycję przeznaczył dla zespołu The Iveys, działającego pod skrzydłami Apple Records, czyli wytwórni należącej do Beatlesów. Wkrótce grupa zmieniła nazwę na Badfinger i to właśnie pod tym szyldem miała zdobyć światową popularność.
Warunek był jeden - niczego nie zmieniać
Większość autorów pozwala wykonawcom interpretować swoje kompozycje po swojemu. McCartney miał jednak inne podejście. Był przekonany, że jego demo brzmi idealnie i chciał, by Badfinger odtworzyli je niemal nuta w nutę.
W wywiadzie z 1988 roku wspominał: - Powiedziałem chłopakom z Badfinger: "Słuchajcie, nie zmieniajcie niczego. To jest dobre, po prostu skopiujcie to dokładnie" (...) To jest brzmienie hitu. Zróbcie to w ten sposób, a będziemy mieli przebój. Muzycy zastosowali się do rady. Tom Evans zaśpiewał główny wokal, ale aranżacja pozostała bardzo bliska wersji stworzonej przez McCartneya.
Piosenka pomogła narodzić się legendzie
"Come and Get It" ukazało się pod koniec 1969 roku w Wielkiej Brytanii, a w 1970 roku zdobyło popularność także w Stanach Zjednoczonych. Singiel trafił do pierwszej dziesiątki list przebojów i stał się pierwszym wielkim sukcesem Badfinger.
Utwór pojawił się również w filmie "The Magic Christian", w którym występowali Peter Sellers oraz Ringo Starr. Dzięki temu jeszcze więcej słuchaczy poznało młody zespół, który szybko zaczął być określany mianem spadkobierców beatlesowego brzmienia.
Dlaczego ten utwór nadal działa?
Sekret "Come and Get It" tkwi w prostocie. Piosenka jest krótka, melodyjna i od pierwszych sekund wpada w ucho. To przykład niezwykłego talentu McCartneya do pisania chwytliwych kompozycji pop-rockowych.
Choć od premiery minęło już 56 lat, utwór wciąż pojawia się w radiowych zestawieniach klasycznego rocka i pozostaje jednym z najważniejszych nagrań w dorobku Badfinger. Dla wielu fanów jest też przypomnieniem czasu, gdy Beatlesi byli u schyłku swojej działalności, a Paul McCartney już przygotowywał grunt pod kolejny rozdział swojej kariery.
Więcej niż zwykły przebój
"Come and Get It" to nie tylko hit z początku lat 70. To również dowód na to, jak ogromny wpływ na muzyczny świat miał Paul McCartney nawet wtedy, gdy sam nie stawał przed mikrofonem jako główny wykonawca. Jedna godzina spędzona w studiu Abbey Road wystarczyła, by stworzyć piosenkę, która ponad pół wieku później nadal brzmi świeżo i przypomina o złotej erze brytyjskiego rocka.
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Parade, PaulMcCartney.com, Grunge