Włącz radio

Suchar Karola Strasburgera zbanowany. "Niebezpiecznie śmieszny"

2 min. czytania
18.01.2025 21:07
Zareaguj Reakcja

Karol Strasburger od lat jest twarzą "Familiady". Prezenter słynie z tego, że zawsze opowiada w programie tzw. suchary. Niektóre z tych żartów bywają tak suche lub kontrowersyjne, że nie są dopuszczone do emisji.  

TVP nie chciała tego pokazać! Karol Strasburger przesadził
fot. kadr z "Familiady" / TVP / YouTube
  • "Familiada" gości w telewizorach Polaków już od ponad 30 lat.
  • Od początku program prowadzi Karol Strasburger.
  • Jeden z jego sucharów wzbudził na tyle dużą konsternację, że go nie wyemitowano.

W kwietniu minionego roku minęło równo 30 lat od kiedy "Familiada" zadebiutowała na antenie TVP 2. Słynny teleturniej – którego pierwowzór stanowił amerykański format "Familiy Feud" – od samego początku jest prowadzony przez Karola Strasburgera.

Rozwiąż quiz o programach telewizyjnych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Pamiętasz te programy? Tylko mistrz zgarnie 70 proc.

---
1/20 Z którego programu pochodzi ten kadr?

"Familiada" od lat hitem

Przez lata "Familiada" doczekała się statusu programu kultowego. Chyba nikt nie wyobraża sobie, żeby program TVP mógł zostać zdjęty z anteny. Podobnie jak chyba nikt nie widziałby w roli gospodarza kogoś innego niż Karola Strasburgera.

Na szczęście dla fanów, zamierza on prowadzić teleturniej jak najdłużej się da. W facebookowym nagraniu z okazji trzytysięcznego odcinka mówił w listopadzie:

Miałem życzenia, żeby sto lat żyć – szczerze powiedziawszy, trochę planuję więcej, ale niech i sto będzie. Przynajmniej w zdrowiu – żeby te sto lat prowadzić "Familiadę". To byłby wynik. Byśmy mieli naprawdę chyba rekord świata w tej sprawie. Nie wiem, czy się uda – na razie nie idzie najgorzej. 

Suchar Karola Strasburgera zbanowany

Nawet we wspomnianym nagraniu Karol Strasburger nie powstrzymał się od zażartowania. To już tradycja, bowiem nieodłącznym elementem "Familiady" są suche żarty prowadzącego. Niektóre z nich potrafiły rozśmieszyć, a inne wprowadzały w zakłopotanie i konsternację uczestników.  

Nie wszystkie suchary Strasburgera trafiały ostatecznie na antenę. Niektóre z nich były wycinane z "Familiady". Jednym z takich niewyemitowanych sucharów był ten dotyczący mężczyzny, który żalił się na to, że z powodu żony musi iść na kolację do jakichś "idiotów". Możecie posłuchać go tutaj:

Oglądaj

Rzeczony suchar, poza tym, że TVP nie chciało go pokazać w telewizji, spotkał się z do bólu szczerymi reakcjami ze strony internautów. Pisali:

"Są ludzie mający taki talent, że potrafią opowiadać nieśmieszne żarty w śmieszny sposób. Karol Strasburger ma tak samo tylko odwrotnie"; "Ten gość jest niesamowity. Niszczy każdy żart, nawet taki, który miałby szansę być śmieszny"; "Na końcu nawet Karol był zażenowany tym dowcipem"; "Pierwszy raz po żarcie Strasburgera się śmiałem i to prawię minutę. Co prawda nie z samego żartu, ale z tego, że jest tak potwornie słabe, że nie wierzę".

Kolejni ironizowali:

"Karol w szczytowej formie"; "10/10 w skali Strasburgera"; "Zawsze miałem problem z jego żartami, bo nie wiedziałem, kiedy jest koniec tego żartu i kiedy się śmiać"; "Zbyt suche nawet na Familiadę"; "Dowcip niebezpiecznie śmieszny, od kilku dni nie mogę powstrzymać śmiechu, wyszła mi przepuklina, bolą mnie wszystkie wnętrzności, musiałem iść na L4".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!