Hit lat 2000. śpiewała ku pokrzepieniu. Fani nie mogli oderwać od niej wzroku
Madonna na początku XXI wieku wciąż była na muzycznym szczycie. W 2005 roku światło dzienne ujrzał dziesiąty album studyjny Królowej Popu, zatytułowany "Confessions on a Dance Floor". Krążek promowały cztery przebojowe single, które momentalnie zyskały ogromną popularność. Ten hit lat 2000. był wyjątkowy, dlatego przyjrzymy się jego historii.
- Madonna w 2005 roku wydała album "Confessions on a Dance Floor".
- Krążek promowały cztery przebojowe single, w tym ten hit lat 2000.
- Historia piosenki niesie ze sobą pozytywne przesłanie.
Madonna promowała "Confessions on a Dance Floor" czterema singlami, wśród których znalazł się utwór "Jump". Pomysł na piosenkę podsunął szwagier gwiazdy, Joe Henry. Natomiast we właściwym przygotowaniu utworu artystkę wspomagał kompozytor oraz producent Stuart Price. Tak powstał wielki hit lat 2000.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Madonna czy Céline Dion? Dla eksperta od muzyki popularnej 18/20 to mus!
Hit lat 2000. pokrzepiał w trudnych momentach
Tekst "Jump" miał inspirować słuchaczy do szukania rozwiązań życiowych problemów. Recenzenci muzyczni widzieli w nim również otwartość na nową miłość, a nawet wątki autobiograficzne. Samuel R. Murrian z magazynu "Parade" stwierdził bowiem:
Madonna śpiewa o możliwościach znalezienia nowej miłości i wydaje się odzwierciedlać przeprowadzkę do Nowego Jorku, której dokonała jako nastolatka - napisał dziennikarz.
Zobacz także: Zasadzili się na wielki hit Madonny? "Radiowy bojkot"
Z kolei podczas wywiadu dla brytyjskiego gejowskiego magazynu lifestylowego "Attitude" dziennikarz Matthew Todd zasugerował, że"Jump" może być "inspiracją dla całego pokolenia gejowskich dzieciaków, by spakowały walizki i udały się do wielkiego miasta". Wówczas Madonna zgodziła się z tym stwierdzeniem.
Madonna skakała po Japonii w blond peruce
Pamiętny hit lat 2000. doczekał się równie interesującego teledysku. Wideo nakręcone w Tokio zawierało przebitki na parkourowe ewolucje oraz Madonnę wijącą się w skórzanym stroju. Kreację podkreślającą wyrzeźbione ciało uzupełniała blond peruka typu bob, którą wykorzystała również podczas "Confessions Tour" w 2006 roku.
Zobacz także: W tym hicie lat 00. Madonna mówiła po polsku! Jeden szczegół zwraca uwagę
Utwór "Jump" stał się elementem obowiązkowy koncertów Madonny, a stosunkowo prosta koncepcja teledysku pozwalała w dużej mierze odtwarzać go na żywo.
Występy robiły ogromne wrażenie nie tylko na publiczności, ale także komentatorach branży muzycznej. Corey Moss z MTV News określił wykonanie "Jump" na żywo jako "najbardziej imponującą ucztę dla oczu ze wszystkich".