Tak Polacy chcą oddać hołd ikonie kina. Będziemy pierwsi na świecie
"Miasteczko Twin Peaks" wywarło niebagatelny wpływ na ogólnoświatową popkulturę. Wielka ranga jednego z najpopularniejszych seriali lat 90. XX w. jest niepodważalna. Okazuje się, że bogata spuścizna Davida Lyncha znajduje się obecnie w Polsce. Co więcej, w kuluarach mowa o otwarciu wyjątkowego muzeum. "Podarował nam 13 kontenerów artefaktów" - wyznał Marek Żydowicz dla PAP.
- Premierowe odcinki "Miasteczka Twin Peaks" zadebiutowały na antenie w kwietniu 1990 roku.
- David Lynch, reżyser kultowego serialu, zmarł 15 stycznia 2025 roku.
- Amerykański filmowiec przygotował dla fanów nie lada niespodziankę. Polska odgrywa w projekcie niezwykle ważną rolę.
"Miasteczko Twin Peaks" nie bez przyczyny było jednym z najchętniej oglądanych seriali lat 90. XX w. Surrealizm, tajemnicze zaginięcie, a także szereg niepokojących zdarzeń sprawiły, że seria w reżyserii Davida Lyncha błyskawicznie zdobyła popularność wśród nie tylko amerykańskiej, ale również międzynarodowej publiczności. Równie wielkim uznaniem cieszyła się w Polsce. Co więcej, telewizyjna produkcja o śledztwie w sprawie morderstwa Laury Palmer nieustannie gromadzi wokół siebie rzesze oddanych fanów. W ostatnim czasie media obiegła zaskakująca informacja o projekcie, który zostanie złożony w hołdzie niedawno zmarłemu filmowcowi.
Rozwiąż quiz o polskich serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz te kultowe polskie seriale? Tylko kinoman zdobędzie 20/20
David Lynch nie żyje. Wizjoner kina zmarł w wieku 78 lat
David Lynch zmarł w środę 15 stycznia 2025 roku. Amerykański reżyser, który odpowiadał m.in. za "Blue Velvet", "Dzikość serca" oraz wspomniane wcześniej "Miasteczko Twin Peaks", miał 78 lat. Informacja o śmierci artysty-wizjonera odbiła się w przestrzeni medialnej szerokim echem. Bliskiego przyjaciela pożegnał publicznie także Marek Żydowicz. W rozmowie z PAP opowiedział o tym, że odejście Lyncha było dla niego jak strata najbliższej osoby, a wręcz - członka rodziny.
To była przyjaźń »od pierwszego wejrzenia« można powiedzieć. Pojechałem do Los Angeles i zadzwoniłem do niego, miałem jakiś numer, ale nie bardzo byłem pewny czy właściwy [...]. Już podczas tego pierwszego spotkania uzgodniliśmy, że zrobimy coś wspólnie, że on przyjedzie do Polski na festiwal, że zrealizujemy sesję zdjęciową, a może coś więcej - wspominał dyrektor festiwalu Camerimage dla cytowanego źródła.
"Miasteczko Twin Peaks" w naszym kraju! "Jedyne na świecie"
Marek Żydowicz opowiedział o kulisach poznania Davida Lyncha. Wszystko rozpoczęło się od jednego telefonu, a potem - jak wskazywał -"potoczyło się już jakby lawinowo, bo co roku właściwie realizowaliśmy jakiś wspólny projekt. Ta przyjaźń trwała od 25 lat". Na przestrzeni dwóch dekad pracowali wspólnie nad m.in. rozlicznymi sesjami fotograficznymi, filmem "Inland Empire" czy też wystawą w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej. Ponadto dyrektor festiwalu Camerimage w wywiadzie dla PAP wyznał, że David Lynch przygotowywał go na chwilę, w której odejdzie. Regularnie rozmawiali o stanie, w jakim znajdował się amerykański reżyser.
Wygląda na to, że jeden z projektów wciąż pozostaje "otwarty". Za pośrednictwem wspomnianej rozmowy dowiadujemy się, że David Lynch osobiście wyznaczył do tego zadania Marka Żydowicza, mówił bowiem: »będziesz wiedział co najlepiej z tym zrobić«. W ten sposób zrodziła się koncepcja na stworzenie Muzeum Twin Peaks.
Planujemy otwarcie Muzeum Twin Peaks, jedynego na świecie takiego muzeum. Podarował nam 13 kontenerów artefaktów, mamy je w Polsce. Mam nadzieję, że uda nam się to wszystko zrealizować i te pomysły, o których z nim rozmawiałem, uda się wprowadzić w życie, ku jego pamięci, by jego wrażliwość filmowa zmaterializowała się. To będzie najwspanialsze wspomnienie Davida i hołd jaki możemy mu złożyć - powiedział Marek Żydowicz dla PAP.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!