Ten hit był hymnem lat 70. Jego tekst wciąż jest aktualny
Janis Ian największe triumfy święciła w latach 60. i 70. W 1975 roku wydała hit, który dość szybko zyskał miano jednego z hymnów dekady. Soft rockowa ballada poruszyła wówczas serca wielu słuchaczy, a jej tekst wciąż pozostaje aktualny. Artystka nawiązała w nim do klasycznej baśni, którą niemal każdy słyszał w dzieciństwie.
- Janis Ian wydała ponadczasowy hit w latach 70.
- Piosenka szybko została okrzyknięta hymnem.
- Jej tekst porusza niestety wciąż aktualne problemy.
Janis Ian pierwsze kroki na muzycznej ścieżce stawiała już jako nastolatka. W wieku 16 lat nagrała piosenkę "Society’s Child", która opowiadała o miłości białej dziewczyny i czarnoskórego chłopaka. Utwór był niezwykle odważny, jak na tamte czasy, co otworzyło artystce drzwi do kariery. Temat barku akceptacji wielokrotnie przewijał się też w jej późniejszej twórczości.
Rozwiąż quiz o hitach lat 70. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 70. Ekspert zgarnie co najmniej 16/20!
W 1975 roku Janis Ian wydała piosenkę "At Seventeen", która również traktowała o wykluczeniu. Hit lat 70. trafił na trzecie miejsce listy Billboard Hot 100. Przyniósł też artystce nagrodę Grammy w kategorii najlepszy kobiecy występ wokalny pop. Przebój stał się jednym z najlepiej sprzedających się w dorobku piosenkarki, a krytycy uznali go za jej rozpoznawczy numer.
Hit lat 70. mówił o wykluczeniu
"At Seventeen" to ballada opowiadająca o byciu wyrzutkiem społecznym w liceum. Bohaterka utworu wyjawia w nim, że czuje się nieatrakcyjna. Nie traci jednak nadziei, co wyraża nawiązanie do "Brzydkiego kaczątka" Hansa Christiana Andersena. Janis Ian zainspirowała się również Billie Holiday, amerykańską piosenkarką jazzową, w której twórczości ta nadzieja zawsze była obecna.
Ówcześni krytycy i komentatorzy patrzyli na "At Seventeen" jak na swego rodzaju hymn. Patrick Crowley na łamach magazynu "Billboard" zinterpretował piosenkę Janis Ian jako hymn gejowski. Porównał opisaną w tekście niezręczność do odkrywania orientacji seksualnej. Melissa Etheridge, w tym samym piśmie, również interpretowała utwór w ten sposób.
Janis Ian wyznała w "The Irish Times", że "tę piosenkę było strasznie pisać i strasznie śpiewać". Dlatego też na scenie wykonywała ją z zamkniętymi oczami. Była bowiem przekonana, że publika ją wyśmieje. Prawda okazała się jednak znacznie inna, a wiele osób poczuło się zrozumianych i mogło utożsamiać z tekstem, który niestety dziś nadal pozostaje aktualny.
Janis Ian nie traci nadziei
Dla sporej części słuchaczy Janis Ian stała się specjalistką od poruszania trudnych tematów. Mimo że problemy, które poruszała w swojej twórczości nadal są obecne, to artystka nie traci nadziei. Również na łamach "The Irish Times" mówiła:
Zbyt łatwo jest wpaść w tę króliczą norę i powiedzieć, że nic się nie poprawiło. Nie mogę już zostać aresztowana w tym kraju za bycie lesbijką. To ogromna różnica. Głęboko wierzę, że wszystko układa się tak, jak powinno. Czy stanie się to za mojego życia, nie wiem. Ale wierzę, że wszystko będzie lepiej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!