Ten hit w latach 90. świat nucił godzinami. Okazał się ich "być albo nie być"
Culture Club to jeden z najbardziej znanych angielskich zespołów nowofalowych. Na długiej liście ich piosenek wyróżnia się "I Just Wanna Be Loved". Ten hit lat 90. i 2000. okazał się dla muzyków szansą na powrót na salony. Oto jego historia i opinia o zespole muzycznego dziennikarza Radia Złote Przeboje.
- Culture Club jest znanym zespołem nowofalowym z Anglii.
- Hitem lat 90. i 2000. tego kultowego bandu jest "I Just Wanna Be Loved".
- Oto historia piosenki, która zapewniła Culture Club powrót w glorii.
Culture Club powstał w latach 80. ubiegłego wieku. Szybko stał się jednym z najpopularniejszych zespołów, które wykonywały muzykę z gatunku new romantic – i to nie tylko w Anglii, ale na całym świecie w ogóle. W oryginalnym składzie bandu znaleźli się: Boy George (wokal), Mikey Craig (gitara basowa), Roy Hay (gitara, instrumenty klawiszowe), a także Jon Moss (perkusja).
Rozwiąż quiz z ikon lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ikony lat 90. Pamiętasz ich? Mniej niż 12/20 to wstyd!
"I Just Wanna Be Loved" – historia hitu lat 90. i 2000.
"I Just Wanna Be Loved" ujrzał światło dzienne jako singiel z piątego albumu Culture Club pod tytułem "Don't Mind If I Do". Jego oficjalna premiera odbyła się 19 października 1998 roku.
Szybko okazało się, że to właśnie "I Just Wanna Be Loved" stała się prawdziwym przebojem. Utwór, nad którym krytycy muzyczni wręcz się rozpływali, zapewnił Culture Club powrót na show-biznesowe salony oraz przypomnienie o sobie słuchaczom. Pod koniec lat 90. gwiazda angielskiego bandu zaczęła już bowiem nieco przygasać, a "I Just Wanna..." przełamał kiepską passę.
To świetne nowe nagranie pokazuje ich w o wiele lepszej formie niż na ich dwóch ostatnich albumach z lat 80. [...] "Mrowi" ciepłymi, ale światowymi tekstami i szalenie chwytliwym refrenem, który będziesz nucić godzinami po jednym przesłuchaniu – zachwycał się Larry Flick z amerykańskiego magazynu "Billboard".
"I Just Wanna Be Loved" trafił na 4. miejsce brytyjskiej listy przebojów. Został także odnotowany m.in. w pierwszej dwudziestce na Islandii oraz na liście Eurochart Hot 100.
"Do You Really Want to Hurt Me" – to był ich pierwszy wielki sukces
23 października, świętujemy rocznicę pierwszego razu, gdy kultowy przebój Culture Club trafił na szczyt listy przebojów. Miał on miejsce w 1982 roku i była to piosenka "Do You Really Want to Hurt Me".
Skoro wspomnieliśmy wcześniej o hicie, jaki pozwolił bandowi wrócić po latach przestoju, postanowiliśmy przypomnieć także ten, dzięki któremu zaistniał w szerszej świadomości. Dla ZlotePrzeboje.pl mówi o piosence dziennikarz muzyczny Tomasz Brhel:
Podejrzewam, że historia zarówno zespołu Culture Club, jak i piosenki "Do You Really Want to Hurt Me" mogła się potoczyć zupełnie inaczej. Dwa pierwsze single z płyty przepadły na listach przebojów. I być może ich los podzieliłaby również piosenka "Do You Really..." gdyby nie niezwykły zbieg okoliczności – mówi nam Tomasz Brhel z Radia Złote Przeboje.
Jak relacjonował Tomasz Brhel, do sukcesu "Do You Really Want to Hurt Me" przyczyniła się wizyta zespołu w brytyjskim programie "Top Of The Pops". Ponieważ osoba, która miała pierwotnie gościć w tytule, nie mogła się pojawić, zastąpili ją właśnie członkowie Culture Club. I zrobili wielkie show! Mocno "pomógł" m.in. kontrowersyjny wówczas wizerunek Boya George'a.
Otóż gwiazdą jednego z wydań bardzo popularnego wtedy w Wielkiej Brytanii programu "Top Of The Pops" miał być Shakin Stevens. Nie mógł przyjść, a zespół Culture Club został poproszony o zastąpienie go w ostatniej chwili. I to właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Swoją drogą – kontrowersyjny wizerunek Boya George'a w konserwatywnej wtedy Wielkiej Brytanii na dłuższą metę na pewno odrobinę pomógł – podsumował Tomasz Brhel.