The Beatles odłożyli ten utwór na później. Wydali go dopiero w latach 70.
The Beatles to bez wątpienia ikoniczny zespół. Odniósł niebywały sukces i na zawsze zapisał się w historii muzyki. W 1970 roku ukazał się ostatni album grupy. Znalazła się na nim piosenka, która przez kilka lat czekała na wydanie. Muzycy byli bowiem niezadowoleni z nagrań.
The Beatles jest zespołem, który wywarł duży wpływ na kształt światowej muzyki. Muzycy wylansowali też mnóstwo hitów. Na początku lat 70. na rynek trafił ich ostatni album studyjny. Praca na "Let It Be" zajęła trochę czasu. Pierwotnie za produkcję odpowiedzialny był George Martin. Grupa nie była jednak zadowolona z efektów współpracy. Ostatecznie prace nad materiałem wstrzymano, aż na jego miejsce nie przyszedł Phil Spector.
Rozwiąż quiz o The Beatles i Queen. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. The Beatles czy Queen? Za 17/20 jesteś prawdziwym czempionem!
Początkowo płyta miała nosić tytuł "Get Back" i różnić się kolejnością utworów od wersji ostatecznie wydanej. "Let It Be" trafiło na listy przebojów w wielu krajach świata, w tym oczywiście w USA i Wielkiej Brytanii. Krytycy nie byli jednak tak zadowoleni jak zwyczajni słuchacze. Album uznawano wówczas za jeden z najbardziej kontrowersyjnych w historii.
Ta piosenka The Beatles powstała dawno temu
Po czasie ostatni album The Beatles nie jest już tak krytykowany jak po premierze. Zarówno krytycy, jak i fani, oceniają go w ciepły sposób. Znalazło się na nim w końcu kilka piosenek, które mogły się podobać. Jedną z nich była chociażby "One After 909", którą napisał John Lennon.
Redakcja poleca:Hit z lat 60. miał być pocieszeniem. "Odtwarzał kawałek greckiego dramatu"
Utwór ten przypomina w brzmieniu amerykański rock’and’roll. Wyróżnia się tym na tle pozostałych piosenek z ostatniej płyty The Beatles. W 1980 roku Lennon wypowiedział się na jej temat w "Playboyu". Trzeba przyznać, że była wypowiedź niezwykła. Dotyczyła bowiem... numerologii.
To było coś, co napisałem, gdy miałem około siedemnastu lat. Mieszkałem przy Newcastle Road 9. Urodziłem się dziewiątego października, dziewiątego miesiąca [sic]. To po prostu liczba, która za mną chodzi, ale numerologicznie, najwyraźniej jestem liczbą szóstką lub trójką lub czymś takim, ale to wszystko jest częścią dziewiątki – mogliśmy przeczytać we wspomnianym magazynie.
Utwór z lat 70. długo leżał w szufladzie
Paul McCartney również brał udział w pisaniu "One After 909". W biografii, którą napisał Barry Miles wspominał, że nie była to jego zdaniem dobra piosenka The Beatles. Mimo to, miał z nią wiele ciepłych wspomnień, co czyniło ją jego ulubioną.
Redakcja poleca:Emocjonalny hit lat 90. wyrażał gniew. "Środkowy palec wobec osądów"
To nie jest świetna piosenka, ale jest moją ulubioną, ponieważ przywołuje wspaniałe wspomnienia z Johnem i mną, którzy próbowaliśmy napisać bluesową piosenkę o pociągu towarowym – mówił McCartney na łamach wspomnianej książki.
Co ciekawe, "One After 909" doczekało się kilku wersji. Pierwszą muzycy nagrali jeszcze jako The Quarrymen w 1960 roku. Trzy lata później The Beatles nagrali ją ponownie, jednak nie byli zadowoleni z efektu. Odłożyli ją więc na kilka lat. Ostatecznie nagrali ją raz jeszcze na potrzeby "Let It Be".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!