To ona zainspirowała hit lat 60. "Coś naiwnego i słodkiego"
I chociaż utwór pt. "Homeward Bound" do dziś uchodzi za jeden z najbardziej emocjonalnych w dorobku Paula Simona, sam twórca nigdy nie miał do niego szczególnej słabości. Hit lat 60. jest dla niego wyłącznie jak migawka z przeszłości. "To był najlepszy okres w moim życiu" – opowiadał w jednym z wywiadów.
- Singiel "Homeward Bound" duetu muzycznego Simon & Garfunkel ukazał się w sprzedaży 19 stycznia 1966 r.
- Powtórzył sukces przełomowego hitu lat 60., "The Sound of Silence".
- Piosenkę napisał Paul Simon, a producentem został Bob Johnston.
Paul Simon i Art Garfunkel poznali się w szkole podstawowej w Nowym Jorku we wczesnych latach 50. Zawiązali współpracę jeszcze jako nastolatkowie, początkowo występowali pod pseudonimem Tom & Jerry, dopiero z czasem zaczęli odnosić pierwsze sukcesy jako Simon & Garfunkel. Kluczowy moment w karierze duetu przypada na 1964 r., to właśnie wtedy Simon przeprowadził się do Anglii i poznał swoją "muzę" i wielką młodzieńczą miłość – Kathleen Mary "Kathy" Chitty.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Paul Simon szczerze o młodzieńczej miłości. Co skrywa "Homeward Bound"?
Paul Simon zadedykował "Kathy" Chitty utwory, takie jak "Kathy's Song", "America", "The Late Great Johnny Ace", a także "Homeward Bound". Według serwisu American Songwriter szczególnie w tamtym okresie muzyk znajdował się w wiecznej podróży. Koncertował po Wielkiej Brytanii, lecz myślami ciągle wracał do dziewczyny, którą zostawił w Essex: "Do domu, gdzie moje myśli uciekają. Do domu, gdzie gra moja muzyka. Do domu, gdzie moja miłość leży i czeka na mnie w ciszy".
Paul Simon opowiedział o powstaniu "Homeward Bound" w wywiadzie dla magazynu "SongTalk" z 1990 r.: "Napisałem ją w Liverpoolu, kiedy podróżowałem. Podoba mi się w niej to, że niesie ze sobą bardzo wyraźne wspomnienia dworca w Liverpoolu, ulic tego miasta, klubu, w którym grałem, i mnie samego w wieku 22 lat. Jest jak migawka, fotografia sprzed wielu lat". Mimo że piosenka porusza tłumy od połowy lat 60., sam twórca patrzy na nią z rezerwą.
Podoba mi się to, ale nie lubię zbytnio tej piosenki. Po pierwsze, nie jest to oryginalny tytuł. To jedna z głównych wad tej piosenki. Jest znana od zawsze – powiedział Paul Simon. – Nie, nie mogę powiedzieć, że naprawdę lubię moje wczesne piosenki. Ale jest w nich coś naiwnego i słodkiego i muszę przyznać, że to mi się podoba. Nie są gniewne. A to oznacza, że nie byłem wtedy zły ani nieszczęśliwy. I takie są moje wspomnienia z tamtego okresu: było po prostu idyllicznie. To był najlepszy okres w moim życiu, aż do niedawna, przez ostatnie pięć, sześć lat... To był najlepszy okres w moim życiu. Ale przedtem powiedziałbym, że to był właśnie ten okres – dodał w cytowanym wywiadzie.
Zaskakujące wyznanie Simona. Dlatego nie lubi jednego ze swoich największych przebojów
"Homeward Bound" cieszy się nieustającą popularnością wśród słuchaczy. Co ciekawe, utwór z 1966 r. ostatecznie znalazł się na trzecim albumie Simona & Garfunkela, "Parsley, Sage, Rosemary and Thyme", mimo że został nagrany podczas sesji nagraniowych do "Sounds of Silence". Singiel powtórzył sukces przełomowego "The Sound of Silence". Dotarł na szczyt listy "Billboard" Hot 100, plasując się na piątym miejscu. Spotkał się z równie wielkim uznaniem w Europie.
"Homeward Bound" możecie posłuchać tutaj:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Americansongwriter.com, Songfacts.com, Wikipedia.org, "SongTalk"