Romuald Lipko prosił o to przed śmiercią. "Dałem słowo przyjacielowi"
Romuald Lipko odszedł 6 lutego 2020 roku. Właśnie wtedy Budka Suflera straciła jakże ważnego członka grupy. To, co główny kompozytor kultowego zespołu zrobił niedługo przed swoją śmiercią, zdradził w rozmowie z dziennikarką ZłotePrzeboje.pl Tomasz Zeliszewski, muzyk kultowej formacji.
- Budka Suflera przez dekady działała z motorem napędowym w postaci Romualda Lipki.
- Główny kompozytor zespołu zmarł 6 lutego 2020 roku.
- Artystę w rozmowie z dziennikarką ZłotePrzeboje.pl wspominał Tomasz Zeliszewski.
Budka Suflera, pomimo różnych zawirowań i przerw, działa z powodzeniem do dziś. Początki formacji sięgają przełomu lat 60. i 70., ale oficjalnie została zawiązana w 1974 r. przez Romualda Lipkę i Krzysztofa Cugowskiego. Pierwszy z nich był związany z grupą nieprzerwanie aż do swojej śmierci.
Rozwiąż quiz o hitach Budki Suflera. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Budki Suflera. Te teksty musi znać każdy!
Romuald Lipko zmarł 6 lutego 2020 r. Niewiele przed swoim odejściem ceniony muzyk miał do pozostałych kolegów z zespołu poruszającą prośbę. Opowiedział o tym niedawno dziennikarce ZłotePrzeboje.pl perkusista i menedżer Budki Suflera Tomasz Zeliszewski.
Budka Suflera nie mogła tak skończyć działalności
Budka Suflera w 2014 r. ogłosiła koniec działalności. Jednak już po czterech latach została reaktywowana. W rozmowie ze ZlotePrzeboje.pl Tomasz Zeliszewski podkreślał, że on, Romuald Lipko i Mieczysław Jurecki wrócili na scenę "z miłości do muzyki". Dodał, że "zaprosili też do grania Krzyśka [Cugowskiego], ale odmówił".
Miało to miejsce w pierwszej połowie 2019 r. Perkusista wskazał, że wtedy jeszcze "nie wiedzieli o tym, że Romek [Lipko] był bardzo chory". W lipcu zdiagnozowano u głównego kompozytora Budki Suflera nowotwór dróg żółciowych wątroby.
To powiedział Romuald Lipko niedługo przed śmiercią
Tomasz Zeliszewski wyjawił dziennikarce ZłotePrzeboje.pl, co Romuald Lipko powiedział pozostałym członkom Budki Suflera, kiedy dowiedział się o swoich poważnych problemach zdrowotnych.
Na parę miesięcy przed śmiercią Romka, przed jakąś próbą, byliśmy w studiu we trzech: on, Jurecki i ja. I Romek nam zdradził, że miał do kitu badania i słabo to wszystko wyglądało. Powiedział: "Słuchajcie chłopaki, gdyby się coś stało, to o jedno was proszę – grajcie moje piosenki, dopóki uznacie, że możecie grać, bo tylko to po mnie zostanie" – wspominał.
Perkusista Budki Suflera dodał, że spełnienie prośby przyjaciela, stało się to jego misją:
Dałem mu słowo, że to zrobię. Więc proszę mnie nie pytać, dlaczego wchodzę na scenę. Nie ma takiej siły, która by mnie zatrzymała – złośliwość, krytyka, głupota czy chęć zawłaszczenia... Mam to gdzieś. Będę grał, bo dałem słowo przyjacielowi – zapewniał nas artysta.
"Jedyne pragnienie"
Jednocześnie Tomasz Zeliszewski zastrzegł, że – choć siłą rzeczy struktura zespołu musiała się mocno zmienić po śmierci Romualda Lipki – to Budka Suflera nadal ma wiele do zaoferowania.
Romek nam zostawił mnóstwo piosenek, to po pierwsze. Po drugie, wszyscy muzycy, na czele z Mietkiem Jureckim, również są twórcami. Piękne piosenki powstają nadal. Otacza nas mnóstwo bardzo utalentowanych ludzi, którzy piszą piękne dźwięki – tłumaczył w rozmowie ze ZlotePrzeboje.pl.
Dodał, że członkowie kapeli "chcą grać". Nie krył jednak, że jest pewna zasada, której zamierzają się trzymać:
Chociaż my schodzimy ze sceny, a nie na nią wchodzimy, bo jesteśmy starsi panowie... Jedyne pragnienie, jakie mamy, to nie przegapić tej cienkiej i bardzo niewidocznej linii, kiedy nasze granie stałoby się wręcz śmieszne. Mieć na tyle dystansu do siebie, żeby umieć to zauważyć. Jednak, dopóki będziemy uważali – a obecnie jesteśmy tego absolutnie świadomi, że jeszcze chwilę możemy grać, bo robimy to świetnie – to będziemy grali – podsumował.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!