Tym hitem lat 90. Queen żegnał Mercury'ego. "To była prawdziwa terapia"
Brian May opowiedział o "jednym z najważniejszych utworów, jakie kiedykolwiek stworzył". Mowa o poruszającej balladzie pt. "Too Much Love Will Kill You". Jak przyznał niegdyś gitarzysta Queen, piosenka "prawdopodobnie jest kandydatką do umieszczenia na jego nagrobku".
- Freddie Mercury zmarł 24 listopada 1991 roku w Londynie.
- "Made In Heaven" zamyka dyskografię zespołu Queen. Album został wydany w połowie lat 90.
- Brian May opowiedział o kulisach powstania utworu "Too Much Love Will Kill You".
Zwieńczeniem współpracy Freddiego Mercury'ego i zespołu Queen okazał się czternasty album pt. "Innuendo". Wydawnictwo ukazało się na kilka miesięcy przed śmiercią ikony lat 80. W listopadzie 1991 roku Brian May, John Deacon i Roger Taylor stracili nie tylko charyzmatycznego i nad wyraz utalentowanego frontmana, ale przede wszystkim pożegnali przyjaciela. I chociaż wyrwa w sercu pozostawała niewyobrażalna, rockmani wiedzieli, że to właśnie muzyka jest receptą na nieśmiertelność.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Jak Queen upamiętnił Freddiego na ostatnim albumie?
W ostatnich miesiącach życia Freddie Mercury, pomimo znacznego osłabienia, nagrał tyle partii wokalnych, ile był w stanie. Co więcej, zachęcał pozostałych członków, aby kontynuowali pracę nad demo i ukończyli rozpoczęty materiał.
W tym czasie zarejestrowano m.in. "A Winter's Tale", "Mother Love" czy też "You Don't Fool Me". Ostatecznie utwory znalazły się na piętnastym, a jednocześnie ostatnim albumie Queen, zatytułowanym "Made In Heaven".
Na wspomnianym wydawnictwie znalazła się także poruszająca ballada pt. "Too Much Love Will Kill You", nagrana po raz pierwszy około 1988 roku. Brian May, Frank Musker i Elizabeth Lamers skomponowali piosenkę w Stanach Zjednoczonych. Pierwotnie miała znaleźć się na albumie "The Miracle", jednak ze względu na trudności w ustaleniu kwestii wydawniczych z firmami reprezentującymi Muskera i Lamers, utwór został schowany do szuflady.
Historia piosenki "Too Much Love Will Kill You"
Melodia "Too Much Love Will Kill You" wybrzmiała po raz pierwszy publicznie podczas The Freddie Mercury Tribute Concert. Wielu uważało, że piosenka stanowi hołd dla zmarłego muzyka. W rzeczywistości utwór opowiada o rozpadzie pierwszego małżeństwa Briana Maya, trudnych doświadczeniach z końca lat 80. i rodzącemu się uczuciu do Anity Dobson.
Brian May, cytowany przez "Far Out Magazine", przyznał, że "to najbardziej bolesna autobiograficzna rzecz, jaką kiedykolwiek stworzył". "To był dla mnie najgorszy moment w życiu, a potem szczyt mojej kreatywności. Ta piosenka to jedyne, co zrobiłem w ciągu tych15, 16 miesięcy. Byłem w tym bardzo zły".
Miłość powinna być czymś dobrym, ale nadmiar czegokolwiek może zatruć duszę. Więc nadmiar miłości cię zabije […] Każde słowo ma swój powód. To nie jest tak, że piosenka się tam znajduje, że musi się rymować, że to kolejne słowo. To tak, jakby każde słowo było czymś, co musiałem powiedzieć, żeby to z siebie wyrzucić. To była prawdziwa terapia - przyznał Brian May według "Far Out Magazine".
Jak spuentował: "To w pewien sposób utwierdza mnie w przekonaniu, że to jedna z najważniejszych piosenek, jakie kiedykolwiek stworzyłem. I prawdopodobnie jest kandydatką do umieszczenia na moim nagrobku".
Teledysk do "Too Much Love Will Kill You" możecie zobaczyć poniżej:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Faroutmagazine.co.uk, Songfacts.com