advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Tym nawiązaniem hit lat 80. wywołał skandal. "To było złe lekarstwo"

2 min. czytania
19.11.2025 07:28
Zareaguj Reakcja

Bon Jovi w 1988 roku wydali czwarty album studyjny zatytułowany "New Jersey". Głównym singlem promującym krążek był ten hit lat 80. Utwór mógł wtedy wzbudzać sporo kontrowersji. Tekst zawierał bowiem kilka nawiązań do używek. Jedną z inspiracji przyświecających powstaniu kawałka był ówczesny związek gitarzysty grupy.

Hit lat 80. czerpał z prawdziwej relacji
fot. YouTube / @bonjovi / Kadry z teledysku
  • Bon Jovi w 1988 roku wydali czwarty album studyjny.
  • Głównym singlem promującym krążek był ten hit lat 80.
  • Piosenka była inspirowana prawdziwymi relacjami Richiego Sambory.

Hitem lat 80., o którym mowa, jest piosenka "Bad Medicine". Piosenka osiągnęła spory sukces komercyjny zapewniając zespołowi Bon Jovi kolejne pierwsze miejsce na liście Billboard Hot 100. Tekst utworu zawiera kilka analogii porównujących relacje romantyczne do substancji psychoaktywnych. Jedną z inspiracji okazują się związki Richiego Sambory.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Bon Jovi vs. Guns N' Roses. Tylko muzyczny ekspert zgarnie 20/20

1/20 "Keep the Faith" to piosenka zespołu...

Hit lat 80. inspirowany toksyczną relacją

Za powstanie "Bad Medicine" odpowiedzialni byli Jon Bon Jovi oraz Richie Sambora, których wspomagał producent muzyczny Desmond Child. Gitarzysta zespołu w wywiadzie dla Fuse TV opowiedział o kulisach powstania piosenki. Muzyk wyjawił, co stanowiło dla niego główną inspirację.

Redakcja poleca
W tym konkretnym okresie miałem kilka szalonych, burzliwych związków. Jedna dziewczyna, w której byłem totalnie zakochany, mnie zostawiła, i tak powstało "I'll Be There For You". [...] "Bad Medicine" opowiadało o tej samej dziewczynie. Po prostu pociągała mnie ta kobieta, fizycznie i psychicznie, ale to było złe. To było złe lekarstwo, ale właśnie tego chciałem – wyznał muzyk.
Redakcja poleca

Bon Jovi wykorzystał fanów

W promocji piosenki niebagatelne znaczenie miał oczywiście teledysk. Niekonwencjonalne jak na tamte czasy wideo powstało dzięki pomocy fanów. 250 osób otrzymało kompaktowe kamery, którymi miały kręcić występ Bon Jovi z perspektywy widowni.

Powiedzieliśmy im, żeby filmowali, co tylko chcą. Jeśli materiał będzie dobry, wykorzystamy go w teledysku i zabierzemy dziesięć osób, które nakręciły najlepsze ujęcia, w trasę koncertową po Kalifornii w tym roku. Będą mogli lecieć z nami odrzutowcem i czuć się jak członkowie zespołu – mówił Jon Bon Jovi w wywiadzie dla "NME".

Oglądaj