W latach 80. była ikoną. Dziś Polacy o niej nie pamiętają
Elżbieta Mielczarek była przez wielu nazywana "pierwszą damą bluesa". Największą popularnością cieszyła się w latach 80. Wydała wówczas przeboje, które święciły triumfy wśród polskich słuchaczy. Piosenkarka była jedną z ikon tamtej dekady. W pewnym momencie niespodziewanie zniknęła. Dziś duża część Polaków o niej nie pamięta. Z pewnością pamiętają jednak jej hity.
- Elżbieta Mielczarek była gwiazdą w latach 80.
- Wylansowała przeboje "Poczekalnia PKP" czy "Hotel Grand".
- Nagle zniknęła, a po latach zdradziła powody.
Elżbieta Mielczarek to piosenkarka bluesowa. Już w dzieciństwie odkryła w sobie pasję do muzyki. Jako 10-latka zaczęła chodzić na lekcje gry na fortepianie, a samodzielnie uczyła się grać na gitarze. Będąc w liceum zadebiutowała w klubie studenckim Siódemki w rodzinnej Łodzi. Z czasem przeniosła się do Warszawy, gdzie grała z zespołami ulicznymi. Najaktywniejszy okres jej działalności przypadł na lata 80.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!
W 1982 roku Elżbieta Mielczarek wydała utwór "Poczekalnia PKP". Piosenka bardzo szybko stała się przebojem, uwielbianym przez tysiące Polaków. Wtedy też doczekała się przydomka "pierwszej damy bluesa". Hitem stał się także jej "Hotel Grand". W latach 80. artystka była na szczycie. Wydawało się, że stoi przed nią wielka i wieloletnia kariera. Tak się jednak nie stało. Ikona bluesa nagle zniknęła.
To stało się z Elżbietą Mielczarek. Ikona lat 80. ujawniła po latach
Elżbieta Mielczarek wylansowała wielkie przeboje i zdobyła popularność. To jednak nie było tym, czego pragnęła najbardziej. Wielu artystów zapraszało ją do współpracy, ale wyłącznie po to, aby dogrywała wokale do już gotowych podkładów. Piosenkarka poczuła, że stoi w miejscu. W 1988 roku wyjechała za granicę i zniknęła z polskiej sceny.
Bardzo chciałam rozwijać się dalej, ale nie miałam pojęcia, jak to zrobić. Uznałam, że lepiej się zatrzymać i zrobić sobie przerwę, niż iść dalej po omacku i bez przekonania – mówiła w 2012 roku dla bluesonline.pl.
Elżbieta Mielczarek wyjechała do Berlina. Tam, jak mówiła w wywiadzie dla "Dziennika Łódzkiego", podjęła się studiowania akupunktury chińskiej i japońskiej. Otworzyła nawet własny gabinet. W 2000 roku wróciła do muzyki. Przybrała pseudonim artystyczny Estiny i pisała teksty po niemiecku oraz śpiewała w tym samym języku.
W 2012 roku Elżbieta Mielcarek wróciła też na polski rynek. Po ponad trzydziestu latach wydała pierwszy solowy album "ElaeLa". Na płycie znalazło się dziewięć piosenek zaśpiewanych po polsku. Premierze towarzyszyło kilka koncertów. Ostatecznie jednak artystka nie zagościła na rodzimej scenie na dłużej. Obecnie nie do końca wiadomo, co się z nią dzieje. W sieci próżno szukać jej profili w mediach społecznościowych. W pamięci słuchaczy pozostanie jednak jako ikoniczna wykonawczyni kultowej "Poczekalni PKP".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!