advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

W latach 80. ten hit wywołał aferę. Do dziś go nie śpiewa

3 min. czytania
02.10.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

"Don't Stand So Close To Me" to jeden z największych hitów zespołu The Police. Piosenka, choć stała się absolutnym hitem lat 80., wywoła także lawinę kontrowersji i dziś na próżno szukać jej w repertuarze Stinga. To dlatego muzyk nie chce jej wykonywać. 

Hit lat 80. wywołał aferę. Dziś go nie śpiewa
  • 2 października 1951 roku na świat przyszedł Sting.
  • Artysta przez lata występował wraz z zespołem The Police.
  • Jednym z przebojów grupy jest hit lat 60. "Don't Sand So Close to Me".

Sting to jeden z najsłynniejszych artystów na świecie. Muzyk, który w latach 70. i 80. był liderem zespołu The Police, wylansował wiele ponadczasowych przebojów takich jak "Roxanne", "Message in a Bottle" czy też "Every Breath You Take". Mimo że grupa ostatecznie rozpadła się w 2008 roku, Sting wciąż koncertuje, śpiewając największe hity formacji.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Wielkie przeboje lat 80. Tego wtedy słuchali Polacy. 17/20 to mus

1/25 Andrzej Zaucha śpiewał: "Byłaś serca biciem (...)":

Historia piosenki "Don't Stand So Close to Me"

Na koncertach Stinga nie brak największych przebojów z dyskografii The Police. Mimo że utwór "Don't Stand So Close to Me" osiągnął olbrzymi sukces komercyjny, artysta nie wykonuje jej w trakcie swoich występów.

Czemu tak się stało? By zrozumieć historię tej piosenki, należy cofnąć się do początku lat 80. We wrześniu 1980 roku zespół The Police wypuścił piosenkę "Don't Stand So Close".

Utwór był głównym singlem, promującym nadejście trzeciego albumu grupy "Zenyatta Mondatta" i opowiadał o nauczycielu, który ma fantazjował na temat swojej uczennicy. Tekst utworu, choć w niektórych kręgach mógł wzbudzać kontrowersje, miał być jedynie fikcją literacką. Podobno...

Redakcja poleca

Hit lat 80 wzbudzał kontrowersje. Sting mieszał się w zeznaniach?

Muzykę oraz tekst do piosenki "Don't Satnd To Close To Me" napisał Sting. Utwór, który poruszał temat konsekwencji odkrycia nieodpowiedniej relacji między uczniem, a nauczycielem miał nawiązywać do powieści Władimira Nabokova "Lolita", która porusza podobne tematy. Skąd więc kontrowersje?

Media doszukały się informacji, że przed dołączeniem do The Police Sting pracował jako pedagog w katolickiej szkole podstawowej w Cramlington.

Muzyk wielokrotnie podkreślał, że nie miał złych intencji podczas pisania utworu. Jego inspiracja była literacka, a nie biograficzna, jak niektórzy zakładali. "Pomysł był taki: napiszmy historię Lolity" - mówił nawet w jednym z udzielonych przez laty wywiadów.

Redakcja poleca

Ówczesne media dotarły jednak do innego wywiadu, jaki artysta udzielił tuż po wydaniu utworu "Don't Stand So Close To Me". Podczas rozmowy z ust artysty miało paść wiele dwuznacznych deklaracji, które wzbudziły dyskusje na temat jego autentyczności.

Odbywałem praktyki nauczycielskie w szkołach średnich i miałem do czynienia z piętnastolatkami, które się we mnie podkochiwały – a ja naprawdę się w nich podkochiwałem! Nie wiem, jak udało mi się utrzymać je z daleka - miał powiedzieć Sting.

Sting nie był konsekwentny w kwestii opisywania źródeł inspiracji dla wielkiego hitu lat 80, co było powodem pojawienia się medialnej nagonki na artystę. The Police mówił, że tekst piosenki "Don't Stand So Close To Me" miał przemawiać do młodych fanek zespołu, które stanowiły większą część ich publiki.

W późniejszym czasie wszelkie plotki na temat rzekomych relacji Stinga z czasów jego pracy w szkole zostały zdementowane.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!