To on śpiewał "Za ostatni grosz". Hit lat 80. dał mu nieśmiertelność
Romuald Czystaw, czyli legenda Budki Suflera, o której wielu Polaków zapomniało. Był ikoną lat 80. i to właśnie on śpiewał dwa kultowe przeboje zespołu z Lublina. Dlaczego zastąpił go Felicjan Andrzejczak? I dlaczego "w życiu kumpli z zespołu zmienił bieg wydarzeń"? W 15. rocznicę śmierci artysty przypominamy jego muzyczną postać.
- Romuald Czystaw odszedł 29 września 2010 roku.
- Właśnie mija 15 lat od śmierci wokalisty Budki Suflera.
- To on śpiewał "Za ostatni grosz" czy "Nie wierz nigdy kobiecie".
Są takie utwory, o których nie da się zapomnieć. Zazwyczaj słowa uznania za złoty przebój zdobywa cała grupa, w której repertuarze rozgościł się na lata. Nieco rzadziej mianem kultowych określa się konkretne wykonania piosenek przez utalentowanych wokalistów. Szkoda, bo tym samym można pominąć wybitne głosy i postacie, które dołożyły "pięć groszy" nie tylko do historii muzyki, ale też samych kapel.
To on śpiewał te kultowe hity lat 80.
O pieniądzach wspominam tu nieprzypadkowo. Mają związek z przebojem Budki Suflera pod tytułem "Za ostatni grosz". Słowa napisał Marek Dutkiewicz, a jako pierwszy, śpiewał go Romuald Czystaw - wokalista Budki Suflera w latach 1978-1982. To artysta, o którym obecnie pamięta niewielu. Można pokusić się nawet o nazwanie go "zapomnianym", choć fani kapeli mogliby uznać te słowa za nadużycie.
Faktem jest jednak, że Czystaw stanowił ważną część zespołu, a w 14. rocznicę śmierci koledzy z Budki Suflera napisali o nim kilka ciepłych słów:
Drogi Kolego, w życiu kumpli z zespołu zmieniłeś bieg wydarzeń i to na lepsze, ciekawsze… Dlatego często pojawiasz się w naszych myślach, w rozmowach, we wspomnieniach i tak już będzie zawsze. Bardzo Ciebie dzisiaj brak... - czytamy w mediach społecznościowych.
Zastąpił Cugowskiego, został ikoną
Romuald Czystaw do Budki trafił "na zastępstwo". Miał śpiewać za Krzysztofa Cugowskiego, a w zasadzie za Stanisława Wenglorza, który jako pierwszy był tym wokalnym wsparciem. Ilość talentów związanych z lubelskim zespołem sprawiła, że ich koncerty były bardzo różnorodne.
Jak mówił w rozmowie z dziennikarką ZlotePrzeboje.pl Tomasz Zeliszewski: - Były lata, kiedy na scenę wychodziła piątka: zaczynając od pań: Urszuli i Izy Trojanowskiej, przez Cugowskiego, po Czystawa i Andrzejczaka - czytamy w wywiadzie ze stycznia 2025 roku.
Musiał kupić gogle dla Budki Suflera
Nie da się ukryć, że piosenka "Za ostatni grosz" stała się gigantycznym hitem kapeli. Wiąże się z nią wiele "pierwszych razów", których nie sposób nie wymienić. To przede wszystkim pierwszy numer, który dla zespołu napisał Dutkiewicz, do piosenki powstał pierwszy teledysk Budki Suflera i to chyba jeden z pierwszych przebojów na ogromną skalę, które wylansował Czystaw, zwany "Bąbelkiem".
Ponadto nowością dla zespołu było zachowanie fanów, którzy przychodzili na koncerty i oddawali się w całości symbolice płynącej z tekstu. Co robili, że artyści musieli nosić kaski, a nawet... gogle?
Poleciałem któregoś dnia do sklepu, musiałem kupić pięć par gogli. Dałem chłopakom, dlatego, że tłum rzucał bilonem. Były dwudziestozłotówki i dziesiątki, i zawsze było paru takich, co celowało - opowiadał Romuald Czystaw w TVP w 2007 roku.
Zmarł 15 lat temu. Tak pożegnał się z Budką Suflera
Romuald Czystaw odszedł z Budki Suflera w latach 80. O powodach mówiło się sporo. - Plotek było różnych milion, nawet słyszałem, że mieszkam na stałe w Egipcie i mam trzy żony - mówił sam artysta w "Wideotece dorosłego człowieka". Prawdziwej przyczyny opuszczenia składu nigdy jednak nie wskazał.
Faktem jest, że po odejściu z kapeli śpiewał w krajach Bliskiego Wschodu, m.in. Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako Romek's Band. Na oficjalnej stronie zespołu można przeczytać, że to "dobry duch zespołu i niezapomniany wykonawca klasycznych, budkowych utworów z przełomu lat 70./80.".
Prywatnie wielki fan The Beatles i pasjonat UFO. Po rozstaniu z Budką śpiewał w krajach Bliskiego Wschodu. Zmarł w 2010 roku.
Romuald Czystaw odszedł 29 września. Spoczął na cmentarzu w warszawskim Marysinie Wawerskim. Jak mówił Marek Dutkiewicz w jednym z wywiadów, na jego grobie regularnie pojawiają się monety. Pomnik, podobnie jak ten Romualda Lipko w Lublinie "ciągle jest zasypywany bilonem". - Ludzie pamiętają - zaznaczył tekściarz.
To leży na grobie Romualda Lipki. "Zadziwiające, że to już pięć lat"
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!