Włącz radio

Skandal w "Milionerach". Takie pytanie usłyszał uczestnik

2 min. czytania
02.07.2024 11:55
Zareaguj Reakcja

Teleturnieje niezmiennie od wielu lat wywołują ogromne emocje nie tylko w uczestnikach, ale również w telewidzach. "Milionerzy" to program, który emitowany jest z przerwami już od 25 lat. Niejednokrotnie zdarzało się, że jakieś pytanie wywołało kontrowersje. Jednak tym razem wywołano prawdziwą burzę.

|
fot. To pytanie w Milionerach wywołało burzę! kadr z programu/tvn.pl

W jednym z odcinków "Milionerów" naprzeciwko Huberta Urbańskiego zasiadł Pan Tomasz Wojsa z Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna z łatwością odpowiadał na pytania, aż doszedł do progu 125 tysięcy złotych. Żeby udzielić kolejnej odpowiedzi, musiał się porządnie zastanowić, lecz ostatecznie i tak odpowiedział źle.

Rozwiąż quiz o teleturniejach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Pan Tomasz otrzymał następujące zadanie: "Wskaż nazwę mieszkańca z bykiem". Uczestnik miał do wyboru standardowe cztery odpowiedzi: a) malborczyk b) żoliborzanin c) Finka oraz d) Hażanin. Gracz nie krył swojej konsternacji. "Zaczyna się robić ciekawie" - powiedział do Huberta Urbańskiego.

Zobacz także: Tak powstała legenda! To Queen zrobił w latach 70. „Worek Mikołaja, dmuchane lalki i gong”

Pan Tomasz intensywnie zastanawiał się nad odpowiedzią. Myślał, że w pytaniu chodzi o ukryte słowo "byk", które zauważył w słowie "malborczyk". Dlatego też poprosił o zaznaczenie pierwszej odpowiedzi. Niestety dla uczestnika "Milionerów", udzielona odpowiedź okazała się nieprawidłowa. Dlaczego?

O jakiego byka chodziło?

Układający pytanie miał coś zupełnie innego na myśli. Chodziło bowiem o błąd w pisowni konkretnego wyrazu. "Mieszkańców krajów, krain historycznych, prowincji i dzielnic kraju piszemy wielką literą. Miast małą. Hażanin to mieszkaniec Hagi, czyli miasta w Holandii. Chodzi o byka, czyli błąd w pisowni" - tłumaczył prowadzący "Milionerów".

"Bykiem" zawartym w treści pytania było zatem potoczne określenie na błąd. Pan Tomasz ostatecznie zakończył grę, w której wygrał 40 tys. złotych. Jednak po zakończeniu odcinka rozgorzała w internecie dyskusja nad tak postawionym pytaniem. Wielu internautów uważa, że wina leży po stronie produkcji "Milionerów".

Pod postem na oficjalnym profilu teleturnieju na Facebooku wielu użytkowników nie gryzło się w język. "Najgłupsze pytanie w historii tego teleturnieju"; "Masakra z tymi "Milionerami", na początku trzeba się domyślić, co autor pytania miał na myśli, a potem odpowiadać…"; "Tak kombinują z pytaniami, żeby odpowiedź dopasować" - grzmiały osoby komentujące. Niektórzy sugerowali nawet, że decyzję należy zaskarżyć - "Pytanie idiotyczne i nielogiczne, zawodnik powinien się odwołać i każdy sąd przyzna mu rację".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!