Włącz radio

Tak zarabia Gosia Andrzejewicz. Odważne zdjęcie trafiło do sieci

3 min. czytania
07.08.2024 08:48
Zareaguj Reakcja

Choć od czasów największych hitów Gosi Andrzejewicz minęło już trochę czasu, ta wciąż cieszy się zainteresowaniem organizatorów różnych wydarzeń. Jej kalendarz obfituje w koncerty i prywatne występy. Teraz zaproponowała fanom coś jeszcze.

|
fot. Gosia Andrzejewicz Serecki, CC BY-SA 4.0/commons.wikimedia.org

Obecnie w internecie wiele celebrytów korzysta z możliwości udostępniania obserwującym dodatkowych treści za dodatkową opłatą. Niektórzy z nich tworzą w tym celu całe oferty, w których znajdują się opcje abonamentowe. W tę stronę postanowiła pójść także piosenkarka Gosia Andrzejewicz. Tylko do zareklamowania nowej usługi wybrała dość nietypowy sposób, na co natychmiast uwagę zwrócili jej fani.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Gosia Andrzejewicz wciąż jest rozchwytywana

Gosia Andrzejewicz z pewnością nie narzeka na brak pracy. Artystka daje bowiem regularne koncerty w różnych częściach kraju. W trwającym sezonie wakacyjnym zdążyła już zagrać w Warszawie czy Kołobrzegu, a do końca lata weźmie jeszcze udział w wielu wydarzeniach. Piosenkarka ma w swojej ofercie również prywatne występy. Niedawno zaśpiewała nawet na urodzinach mężczyzny o imieniu Paweł, czym podzieliła się z fanami na Instagramie.

Zobacz także: To nie był typowy hit lat 80. Zamiast syntezatorów, banjo, akordeon, skrzypce

Teraz przyszedł jednak czas na rozszerzenie oferty usługowej. Andrzejewicz jak prawdziwa influencerka postanowiła wypróbować możliwość udostępniania bonusowych materiałów za opłatą. Jest to obecnie stosowana praktyka w świecie gwiazd, nic więc dziwnego, że wokalistka również postanowiła się tym zająć.

Możesz zapłacić za jej zdjęcia

Za opłatą wynoszącą 19,99 Gosia zapewnia subskrybentom dodatkowe treści w postaci zdjęć oraz filmików. Fani do nich dostęp za pośrednictwem Instagrama, gdzie opłacają cykliczny abonament. Przedsięwzięcie wystartowało niedawno, dlatego też potrzebowało odpowiedniej reklamy.

Zatem na początku tego tygodnia Gosia Andrzejewicz postanowiła wypromować pomysł w nietypowy sposób. Na jej poniedziałkowym InstaStories można było zobaczyć reklamę w postaci zdjęcia biustu oraz owocu wiśni pomiędzy. Problem w tym, że jej obserwatorzy bardzo szybko zorientowali się, że jest to zdjęcie pochodzące z innego profilu.

Fani piosenkarki od razu zareagowali w komentarzach, dając Andrzejewicz znać, że coś tu jest nie tak. Instagramowa relacja zniknęła po 24 godzinach, jednak artystka nie odniosła się więcej do incydentu. Natomiast wciąż rozwija swój nowy projekt. W dalszym ciągu go także reklamuje, lecz już filmikami, w których występuje ona sama.

Aktualizacja z dn. 8 sierpnia 2024

Oświadczenie Gosi Andrzejewicz ws. zamieszczonego zdjęcia:

Szanowni Państwo, w imieniu Gosi Andrzejewicz informuję, że Artystka wyraża pełną skruchę za wykorzystanie zdjęcia Elin Warn na swoim profilu w serwisie Instagram. Opublikowane przez Gosię ww. zdjęcie w kanale dla subskrybentów mogło sugerować, jakoby to właśnie Gosia Andrzejewicz była autorką tej fotografii lub była na tej fotografii, czym nieumyślnie wprowadziła w błąd swoich subskrybentów. Artystka zapewnia, że nie działa w złej wierze i przeprasza zarówno Elin Warn jak i Internautów. Gosia Andrzejewicz oświadcza, że podobna sytuacja nigdy nie będzie mieć już miejsca, a wszystkie materiały opublikowane na jej kanałach społecznościowych będą jej autorstwa. Artystka dementuje również krzywdzące medialne doniesienia jakoby materiały prezentowane przez Nią miały charakter erotyczny - podpisał Miłosz Brzana, manager artystki.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!