Ten singiel stał się wielkim hitem lat 90. Tekst nie miał sensu
Beck David Hansen, znany jako Beck, w latach 90. święcił swoje największe triumfy. Wszystko za sprawą jednej piosenki, która momentalnie stała się wielkim przebojem. W odniesieniu sukcesu nie przeszkodziło mu nawet to, że tekst jego piosenki był całkowicie pozbawiony sensu.
Beck to artysta, który bez wątpienia wypracował własny styl. Wykonuje eksperymentalną muzykę w stylu nazywanym lo-fi, który charakteryzuje się niską jakością nagrywanego materiału. Amerykanin lubi łączyć różne gatunki, takie jak folk i psychodelia. Jednak światową sławę przyniósł mu utwór "Loser" wydany w 1993 roku na winylu nakładem niezależnej wytwórni Bong Load Custom Records.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Beck grał na ulicy
Na przełomie lat 80. i 90. Beck próbował rozpocząć swoją muzyczną karierę poprzez granie na ulicy oraz w środkach komunikacji miejskiej. Ze względu na kłopoty finansowe, jakie go wówczas trapiły, był zmuszony pójść do "normalnej" pracy. Jednocześnie wciąż dorabiał poprzez granie w lokalnych klubach i kawiarniach.
Zobacz także: Znany aktor wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”? „Piłka po jego stronie”
Beck już wtedy lubił eksperymentować i wykonywał na scenie znane piosenki w zabawny sposób. Dzięki temu ściągnął na siebie uwagę współwłaściciela wytwórni, która miała niedługo wydać jego wielki hit. "Loser" powstało dość spontanicznie, podczas wizyty muzyka w domu Carla Stephensona z Bong Load Custom Records.
Obaj wspólnymi siłami stworzyli podkład do "Loser", natomiast tekst powstał, gdy Beck próbował rapować do zapętlonej melodii. Według relacji samego muzyka, opublikowanej w jego autobiografii, refren powstał, gdy doszedł do wniosku, że jego freestyle nie jest wystarczająco dobry. "Kiedy [Stephenson] go puścił, pomyślałem: »Człowieku, jestem najgorszym raperem na świecie, jestem po prostu przegranym«. Więc zacząłem śpiewać: »Jestem przegranym, skarbie, więc dlaczego mnie nie zabijesz«" - mówił.
Bezsensowny tekst przyniósł sławę
Po wydaniu singla krytyk Stephen Thomas Erlewine z "AllMusic" stwierdził, że tekst piosenki jest w większości bezsensowny. Inni z kolei twierdzili, iż jest to parodia "leniwej" kultury pokolenia X. Sam Beck natomiast wyjaśnił, że sam refren ma dość oczywiste znaczenie. Według niego te wersy są o tym, jak bardzo nie potrafi rapować.
Bez względu na to, jakie tak naprawdę wartości niesie "Loser", singiel stał się wielkim hitem nie tylko w Stanach Zjednoczonych. W USA na liście "Billboard Hot 100" osiągnał 10 miejsce osiągnął także sukces w Kanadzie, Australii i Europie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!