Włącz radio

To dlatego gwiazda "Miodowych lat" rzuciła aktorstwo. Szczegóły ujawniła po latach

3 min. czytania
05.03.2024 09:21
Zareaguj Reakcja

Agnieszka Pilaszewska swoją rozpoznawalność zdobyła dzięki roli Aliny Krawczyk w kultowym serialu “Miodowe lata”. U boku Cezarego Żaka wykreowała doskonałą postać. Jednak w pewnym momencie aktorka zniknęła z produkcji. Co było powodem zmian?

|
fot. Gwiazda 'Miodowych lat' ujawnia Mateusz Grochocki/DDTVN/East News.

Swój debiut aktorski Agnieszka Pilaszewska zaliczyła w 1986 roku, kiedy to w Teatrze Ateneum wzięła udział w spektaklu pt “Przeklęte tango”. Wschodząca gwiazda miała wtedy dopiero 21 lat.  

W wywiadzie dla Plejady aktorka wspomina, że był to bardzo intensywny okres w jej aktorskiej karierze. Pracowała w Teatrze Ateneum, gdzie brała udział w licznych premierach i nie zawsze udawało jej się znaleźć czas dla rodziny.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Codziennie od 10 do 14 miałam tam próby, potem jechałam na próbę "Miodowych lat" do Teatru Żydowskiego. Ona kończyła się o 18, a kwadrans później musiałam już być w garderobie, bo grałam spektakl w Ateneum — mówi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Zobacz także:   To ujawniła Kasia Kowalska. „Padło na mnie”

Rola matki nie była łatwa. Agnieszka Pilaszewska miała straszne myśli

Dla Agnieszki Pilaszewskiej rozkwit kariery zawodowej zbiegł się z prawdopodobnie jedną z najważniejszych ról w życiu kobiety, bowiem została mamą!

Wychodziłam z domu o 9, a wracałam po 22. Widziałam moją malutką córeczkę tylko rano i w nocy. Prześladowała mnie myśl, że to dla niej trudne – dodaje Agnieszka Pilaszewska.

Myśl, że kariera kieruje jej życiem w bezwzględny sposób była w tamtym momencie nie do przyjęcia. Chciała poświęcać więcej czasu dziecku oraz całej rodzinie.

Zobacz także: Radosne wieści u Małgorzaty Rozenek. To już pewne!

Bez wątpienia równowaga w życiu Pilaszewskiej została wtedy w pewien sposób zachwiana. Jednak jak sama przyznaje, Maciej Maciejewski, który prywatnie jest mężem aktorki, doskonale spisał się w roli ojca i chociaż trochę odciążył ją od obowiązków.

Agnieszka Pilaszewska i przełom w jej życiu

Później, po roli Aliny w "Miodowych latach" przyszedł czas na "Barwy szczęścia”. Jednak dla Agnieszki Pilaszewskiej granie w serialach nie było czymś w czym się spełniała. Zbrakło jej satysfakcji z zawodu oraz radości. Aktorka przyznała, że role w produkcjach odcinkowych, nie stanowiły dla niej wyzwania.

Kocham swój zawód i wciąż potrafi mnie fascynować. Ale ciekawe propozycje to rzadkość. Już nie mam ochoty grać wesołych cioteczek" - mówiła w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Problemem okazały się także finanse. Jak wyznała aktorka w rozmowie z „Galą”: – Będąc na etacie w teatrze, można zdechnąć z głodu. Co zrobić za średnio 1,5 tysiąca złotych? Jak nie grać w serialu? Nie brać się do prowadzenia bankietu? – mówiła rozżalona.

Zobacz także: To ujawniła Kasia Kowalska. „Padło na mnie”

Z wywiadów z aktorką możemy wywnioskować, że jej ambicje nie zostały zaspokojone przez role serialowe. Chęć zmiany rosła i w końcu eskalowała. Pilaszewska rzuciła aktorstwo na rzecz pisania scenariuszy. W „przebranżowieniu się” aktorce pomógł mąż – Maciej Maciejewski, który z zawodu jest scenarzystą. Dziś aktorka ma na swoim koncie wiele produkcji. W jej dorobku znajdziemy scenariusz „Przepisu na życie”, „To musi być miłość” czy „Samo życie”.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!