To ona odpowiada za jeden z największych hitów lat 90. Wytwórnia bała się go wydać
Hymn niezależnych, wyzwolonych i pełnych samoakceptacji kobiet, "Bitch", to bezsprzecznie jeden z największych przebojów lat 90. Wylansowała go Meredith Brooks. Dziś amerykańska wokalistka, autorka tekstów i gitarzystka ma 66 lat.
"I'm a bitch, I'm a lover / I'm a child, I'm a mother / I'm a sinner, I'm a saint / I do not feel ashamed" – był to bardzo bezpośredni i dość mocny jak na końcówkę lat 90. tekst. Jednak wiele osób świadomie, czy też nie do końca świadomie, nuciło go nie raz pod nosem. I automatycznie słyszało wyrazisty głos Meredith Brooks.
Rozwiąż quiz o latach 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Późna przepustka do kariery
Meredith Brooks przyszła na świat 12 czerwca 1958 r. w amerykańskim Oregon City. Pierwsze kroki w muzyce stawiała już w połowie lat 70. w żeńskiej grupie Sapphire. Po jej rozpadzie w 1982 r. zaczęła działać na własny rachunek. Na rynku zadebiutowała solowo cztery lata później.
Potem, w latach 1987-1991, była związana z The Graces. Jednak i z tym triem nie odniosła sukcesu. Największym osiągnięciem formacji było zajęcie 56. miejsca na liście Billboarda z singlem "Lay Down Your Arms".
Zobacz także: Zagrali przebój Elvisa Presleya w wersji reggae. Tak powstał wielki hit lat 90.
Na przełom Brooks czekała aż do 1997 r. Wówczas pod szyldem Capitol Records ukazała się jej druga solowa płyta, "Blurring the Edges". Zawierała ona utwór "Bitch", który wokalistka stworzyła wspólnie z Shelly Peiken.
Numer ten powstał w istocie z inicjatywy Peiken, która była sfrustrowana faktem, że jej kariera nie przebiega tak, jakby chciała. "Brooks miała dużo odwagi i wiedziałam, że może utożsamić się z tym pomysłem" – wspominała, cytowana przez tennessean.com, Peiken. I się nie myliła.
Utwór wg Brooks opowiadał o samoakceptacji i "celebrował wieloraką psychikę każdej kobiety". Zaś słowo "bitch", czyli "suka", zamienił w pieszczotliwe określenie.
Nie jestem "wściekłą młodą dziewczyną" – czy jakkolwiek to się w danej chwili nazywa – ale jestem człowiekiem. To nie usprawiedliwia tyrad i bredzenia, ale nie sądzę, że jest coś złego w posiadaniu "nastroju". Myślę, że nie wszyscy powinniśmy nosić maskę przez cały czas – tłumaczyła artystka na łamach "Billboarda".
Tym przebojem Meredith Brooks zapisała się w annałach muzyki
Początkowo wytwórnia obawiała się dać "Bitch" na główny singiel. Chciała też ocenzurować utwór. Na szczęście Meredith Brooks miała wystarczającą siłę perswazji i namówiła "górę" do tego, by zrobić z tej piosenki główny singiel i nic w niej nie zmieniać.
Ryzyko się opłaciło. Blisko 39-letnia wówczas Amerykanka wraz z "Bitch" osiągnęła wyczekiwany, bardzo duży, sukces. Dotarła z kawałkiem do 2. miejsca w notowaniach Billboarda i dobiła do pierwszej 10. w wielu krajach. Z czasem przebój jeszcze zyskiwał na znaczeniu, stając się jednym z największych klasyków lat 90.
Przyniósł artystce też dwie nominacje do nagród Grammy: w kategorii Najlepszy kobiecy występ wokalny i Najlepsza piosenka rockowa. Kawałek zajął także 79. miejsce na liście "100 najlepszych piosenek lat 90." wg VH1.
Po niezwykle popularnej płycie "Blurring the Edges" Meredith Brooks wydała jeszcze kolejne trzy krążki ze świeżym materiałem. Radziły sobie z różnym szczęściem. Jednak nie zbliżyły się do sukcesu drugiego wydawnictwa, które długo znajdowało się w czołówkach list sprzedaży w wielu krajach świata.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!