Włącz radio

To Queen zrobił w latach 70. "Worek Mikołaja, dmuchane lalki i gong"

3 min. czytania
02.07.2024 09:22
Zareaguj Reakcja

2 lipca 1971 roku, miała miejsce wiekopomna chwila w dziejach światowego rocka - pierwszy koncert zespołu Queen. Gdzie zagrali artyści i jak wyglądał pierwszy skład legendarnego zespołu? "To zespół, który zawsze chciał być dwa kroki przed innymi" - mówi Kacper Sosnowski, prezenter Radia Złote Przeboje.

|
fot. Tak narodziła się legendarna grupa Queen. Kadr z nagrania 'Liar'/Queen Official/Youtube, Carl Lender/Wikimedia/CC-BY-SA-3.0

Zespół Queen określa się dziś jako formację, która wniosła największy wkład do rozwoju światowej muzyki. W ciągu wielu lat działalności, spod skrzydeł muzyków wyszło mnóstwo niesamowitych hitów. Zagrali także wiele niezapomnianych koncertów. Jeden z nich okazał się przełomowy. Trudno uwierzyć, że od tego epokowego momentu minęły już 53 lata!

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Pierwszy koncert zespołu Queen

Zalążki brytyjskiego zespołu Queen, sięgają 1970 roku. Muzycy działali początkowo w Londynie jako trio w składzie: Brain May, Roger Taylor oraz Freddie Mercury. Rok później zrodził się kwartet, ponieważ formację zasilił basista John Deacon. Legendarni muzycy święcili triumfy przez kolejne dekady i zdobyli serca fanów na całym świecie. Zanim tak się jednak stało, artyści musieli zyskać popularność i uznanie słuchaczy.

2 lipca 1971 roku był dniem, który zmienił wiele w życiu legend brytyjskiej sceny muzycznej. Zespół Queen wystąpił wówczas przed publicznością zgromadzoną w angielskim Surrey College. Koncert okazał się przełomowym dla artystów, którzy wkrótce znaleźli się na samym szczycie. Co ciekawe, zespół spędził aż 1389 tygodni (sic!) na liście przebojów UK Albums Chart i stał się niekwestionowanym numerem jeden.

Zobacz także: Ale ich urządziła! To przez nią stworzyli hit lat 90. Pamiętacie to cudo?

Co do ich pierwszego, lipcowego występu razem z Johnem Deaconem - basistą, który dołączył do nich trochę później... Był to występ, o którym niespecjalnie dużo wiadomo, poza tym, że się odbył. Natomiast moje ogólne spostrzeżenie dotyczące ich koncertów z lat 70. jest takie, że był to zespół, który zawsze chciał być krok lub dwa kroki przed innymi. Planował na swoich koncertach coś niesamowitego dla fanów - chciał ich zawsze zaskakiwać. Pamiętam koncerty, w których Freddie Mercury wnoszony był na scenę w worku Mikołaja, pompowane dmuchane lalki, a także wielki, kilkumetrowy gong - dla Zloteprzeboje.pl komentuje Kacper Sosnowski, prezenter Radia Złote Przeboje.

Formacja zrobiła oszałamiającą karierę, już na początku wykrystalizowania się ówczesnego składu grupy. Publiczność oszalała na punkcie zespołu, a ich hity grały niemal wszystkie rozgłośnie radiowe na świecie. Przeboje sprzed dekad, weszły do kanonu i wciąż są istotnym elementem kultury. Możemy natknąć się na nie w reklamach, filmach, bajkach, a nawet grach komputerowych!

Legenda z lat 70., która trwa do dziś

Słuchacze zachwycili się niepowtarzalnymi brzmieniami piosenek Queen. Utwory takie jak: „Somebody to Love”, „The Show Must Go On”, „We Will Rock You”, „I Want to Break Free”, „Bohemian Rhapsody”, Another One Bites The Dust”, ale także „We Are the Champions” stały się światowymi hitami, z uwagi na różnorodność i brak konkretnego, muzycznego stylu.

Wokalem Freddiego zachwycamy się do tej pory, ale zachwycamy się też nim zawsze w towarzystwie dwóch innych głosów jego kolegów z zespołu. Chodzi o Briana Maya i Rogera Taylora. To właśnie ich trójgłos, chórki i background, który pojawiał się w piosenkach, sprawiał, że te przeboje dostawały takiego charakterystycznego brzmienia. Głos tych trzech członków zespołu niesamowicie razem współbrzmiał. To jest dla nich charakterystyczne - dodaje Kacper Sosnowski.

Nietuzinkowe kompozycje miały cechy rocka oraz jego odmian, z elementami popu. Charakterystyczne, wielowarstwowe aranżacje, sceniczne performance oraz harmonie wokalne, stały się doskonałym przepisem na wielki sukces. Artyści sprzedali do tej pory ponad 300 milionów albumów na całym świecie.

Ja jestem fanem tego zespołu i moim zdaniem nie stoi za tym sukcesem jedynie Freddie Mercury. Mówił nawet w jednym z wywiadów Brain May, gitarzysta grupy, że niesamowite u nich było to, że w sumie przez przypadek spotkały się cztery równe muzycznie sobie postacie, które miały wielką wrażliwość twórczą i wiele pomysłów na muzykę - mówi nam Kacper Sosnowski.
https://twitter.com/KTrain939913/status/1807892417963548947/photo/1

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!