Do dzisiaj chodzi po Marsie. Planują ściągnąć go na Ziemię
Mars jest pod lupą NASA od dawna. Od kilku lat łazik Perseverance zbiera informacje o obiektach z Czerwonej Planety. Naukowcy chcą je sprowadzić na Ziemię. Kiedy będzie to możliwe? Oto szczegóły i informacje na temat planów kosmicznej misji.
- Na Marsie od 2021 r. znajduje się łazik Perseverance.
- Maszyna pobiera próbki i bada niezmierzone przestrzenie planety.
- Cała operacja jest jednak skomplikowana. To eksperci chcą sprowadzić na Ziemię.
Mars od dawna interesuje badaczy. Szczególnie, intryguje ich kwestia tego, czy na Czerwonej Planecie istnieją jakieś jakiekolwiek formy życia. Naukowcy planują to ustalić dzięki analizie próbek zbieranych z tej planety. Oto szczegółowe informacje.
Rozwiąż quiz wiedzy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Przetestuj swoją wiedzę. Omnibus zdobędzie 18/20!
Mars pod lupą NASA
Łazik Perseverance dotarł na Marsa w 2021 r. Tam zbiera materiały do badań. Pobierał już je m.in. z krateru Jezero, w którym kiedyś znajdowało się jezioro. Jak zapewniał w zeszłorocznym oświadczeniu administrator NASA, Bill Nelson, te "próbki skał mają potencjał, aby zmienić sposób, w jaki rozumiemy Marsa, nasz wszechświat i ostatecznie nas samych".
Dlatego agencja chce ściągnąć je sprawnie na Ziemię. Na Marsa planowo miał zostać wysłany w tym celu następny lądownik. Przetransportowałby on próbki na orbitę planety i przekazał je orbiterowi, który następnie sprowadziłby na Ziemię.
Cała operacja – realizowana we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną – jednak nie jest łatwa. Pierwotnie miała pochłonąć 7 mld dolarów i potrwać do 2033 r. Potem jednak szacowane koszty urosły o kolejne 4 mld, a termin realizacji misji wydłużył się do 2040 r.
NASA chce jednak znaleźć inne – tańsze i szybsze – rozwiązanie. Przekazała, że teraz są brane pod uwagę dwie alternatywne strategie lądowania, dzięki którym będzie można sprowadzić próbki z Marsa na Ziemię.
NASA zmienia plany ws. sprowadzenia próbek z Marsa
NASA w 2026 r. ma wybrać, między dwiema nowymi strategiami. Pierwsza z nich mówi o tym, że lądownik miałby być opuszczony dzięki rakietowemu podniebnemu dźwigowi i okablowaniu. To kosztowałoby ok. 6,6-7,7 mld dolarów.
Z kolei 5,8-7,1 mld miałaby kosztować druga strategia używająca rozwiązań oferowanych przez firmy komercyjne. Tutaj nie podano jednak więcej szczegółów, zasłaniając się ochroną technologii proponowanych przez prywatny sektor.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!