Gałęzie sąsiada "wchodzą" na twój teren? Przepisy są bezwzględne
Gałęzie przechodzące na posesję sąsiada z pozoru wydają się błahostką. Jednak w niektórych przypadkach takie nieistotne drobnostki mogą być zarzewiem sporego konfliktu. Co zatem zrobić z sąsiedzką roślinnością, która nieproszona puka nam do drzwi?
- Gałęzie sąsiedzkich drzew mogą być źródłem konfliktów, które warto rozwiązać pokojowo.
- Jeśli rozmowa nie przynosi skutków, a szkody są znaczące, chroni nas prawo.
- Nie należy jednak działać bez pozwolenia właściciela.
Sąsiedzkie konflikty czasem mogą narastać przez nagromadzenie codziennych drobnostek takich jak gałęzie przechodzące przez płot. Jeśli przeszkadza ci taka sytuacja, w pierwszej kolejności spróbuj rozwiązać problem poprzez spokojną rozmowę. Gdy to nie pomoże, możesz zajrzeć do art. 144 Kodeksu Cywilnego.
Rozwiąż quiz o PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz o PRL. Tym straszyli nas w dzieciństwie. Młodzi odpadną na 4. pytaniu
Gałęzie sąsiada spędzają ci sen z powiek? Zajrzyj do Kodeksu Cywilnego
Podany wyżej przepis mówi wprost, że właściciel gruntu, na którym stoi drzewo, powinien unikać uciążliwych działań mogących zakłócić korzystanie z sąsiednich działek. Przykładem takiej aktywności może być zasadzenie drzewa, które w zdecydowanym stopniu zacieni posesję lub nieruchomość.
Redakcja poleca:Córka Pawła Golca wydała singiel! Tak śpiewa 21-latka
Taki problem najlepiej rozwiązać w drodze pozasądowej ugody. Jednak jeśli rozmowa nie wystarczy, trzeba wybrać rozwiązanie prawne. Należy wówczas wykazać, że należące do sąsiada drzewo faktycznie wypełnia znamiona działań uciążliwych. Można to zrobić poprzez sporządzenie odpowiedniej dokumentacji fotograficznej, która ukaże np. nadmiernie zacienione obszary.
Postępowanie może ulec zdecydowanemu skróceniu w przypadku, gdy drzewo lub jego gałęzie stanowią bezpośrednie zagrożenia dla życia lub mienia sąsiada. Wtedy wystarczy złożyć odpowiedni wniosek o pozwolenie na wycinkę.
Redakcja poleca:Nazwała go "pasożytem". Tak powstał wielki hit lat 90.
Pod żadnym pozorem nie wolno działać na własną rękę. Podjęcie samodzielnych działań i wtargnięcie na sąsiedzką posiadłość może się bowiem wiązać z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Za samo naruszenie granic działki bez zezwolenia art. 288 KC przewiduje karę grzywny lub pozbawienia wolności.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!