advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Nie żyje Perry Bamonte z The Cure. Odszedł nagle w Boże Narodzenie

2 min. czytania
27.12.2025 08:28
Zareaguj Reakcja

Perry Bamonte, jedna z kluczowych, choć pozostających często w cieniu postaci w historii The Cure, zmarł w wieku 65 lat. Jego odejście zamyka ważny rozdział w dziejach zespołu i przypomina o ogromnym wkładzie artysty w kształtowanie jego brzmienia na przestrzeni dekad.

Na zdjęciu Perry Bamonte, gra na gitarze i uśmiecha się do kamery
fot. Wikimedia Commons/Chris "BuB" Cardi/CC BY 4.0; Vicki Zamorsky/CC BY 4.0
  • Perry Bamonte odszedł w święta Bożego Narodzenia 2025.
  • Przeszedł drogę od członka ekipy koncertowej do pełnoprawnego muzyka The Cure.
  • Jako gitarzysta, klawiszowiec i basista współtworzył albumy uznawane dziś za kanoniczne dla zespołu.

Perry Bamonte, wieloletni gitarzysta, klawiszowiec i multiinstrumentalista legendarnej brytyjskiej grupy The Cure, zmarł w wieku 65 lat. Informację o jego śmierci przekazał zespół w oficjalnym komunikacie. Muzyk odszedł po krótkiej chorobie, w swoim domu, w okresie świątecznym.

W oświadczeniu opublikowanym przez The Cure członkowie zespołu napisali:

Z ogromnym smutkiem potwierdzamy śmierć naszego wielkiego przyjaciela i członka zespołu Perry’ego Bamonte, który odszedł po krótkiej chorobie w domu podczas świąt Bożego Narodzenia.

W dalszej części komunikatu podkreślono nie tylko jego znaczenie artystyczne, ale także osobiste relacje, jakie łączyły go z zespołem:

Cichy, intensywny, intuicyjny i niezwykle kreatywny, "Teddy" był ciepłym i bardzo ważnym elementem historii The Cure. Będzie nam go ogromnie brakowało.

The Cure. Od technicznego do pełnoprawnego członka zespołu

Perry Bamonte rozpoczął współpracę z The Cure w połowie lat 80. Początkowo pracował jako techniczny gitarowy i członek ekipy koncertowej, szybko jednak stał się jednym z najbliższych współpracowników Roberta Smitha. W 1990 roku dołączył do zespołu jako pełnoprawny muzyk, zastępując Rogera O’Donnella.

Jako wszechstronny instrumentalista grał na gitarze, klawiszach i basie, mając realny wpływ na koncertowe i studyjne oblicze grupy. Brał udział w nagraniach takich albumów jak "Wish", "Wild Mood Swings", "Bloodflowers" oraz "The Cure", współtworząc brzmienie zespołu w jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych okresów. Przez kilkanaście lat wystąpił z The Cure na setkach koncertów na całym świecie.

Redakcja poleca

Perry Bamonte. Powrót na scenę i ostatnie występy

Choć Perry Bamonte opuścił zespół w 2005 roku, po latach ponownie pojawił się u boku The Cure. W 2022 roku dołączył do grupy podczas trasy "Shows of a Lost World", która spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem fanów i krytyków. Jego powrót był postrzegany jako symboliczne domknięcie pewnego rozdziału w historii zespołu.

Ostatnie koncerty z jego udziałem stały się dla wielu fanów szczególnie poruszające — dziś nabierają one dodatkowego, pożegnalnego znaczenia.

Wieść o śmierci Perry'ego Bamonte wywołała falę poruszenia wśród fanów The Cure na całym świecie. W mediach społecznościowych i na forach muzycznych wspominany jest jako artysta niezwykle oddany zespołowi, skromny, a jednocześnie kluczowy dla jego brzmienia.