advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Safari z horroru. Uciekali przed słoniami, wpadli na krokodyle

2 min. czytania
03.10.2025 16:59
Zareaguj Reakcja

Safari miało być dla jego uczestników przygodą, której nie zapomną do końca życia. Niestety – ostatecznie przerodziło się w rozpaczliwą walkę o życie. Turyści najpierw zostali zaatakowani przez słonie. Uciekając, wpadli prosto na krokodyle. 

Tragedia na safari. Słonie zaatakowały ludzi
fot. Unsplash (Cristofer Maximilian)
  • Safari, które z przyjemnej rozrywki zmieniło się w walkę o życie.
  • Do dantejskich scen doszło w trakcie wyprawy do Botswany.
  • Turystów najpierw zaatakowały słonie. Potem wpadli na krokodyle. 

Safari jak z horroru miało miejsce w delcie Okawango w Botswanie. Jak relacjonuje magazyn "Daily Mail", uczestnikami dramatycznych wydarzeń były dwie pary brytyjskich turystów. 

Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Trudny quiz z wiedzy ogólnej. Tylko geniusz zdobędzie 17/20

1/20 W jakim województwie leży Pcim?

Safari z horroru. Uciekali przed słoniami, wpadli na krokodyle

Turyści płynęli – wraz z przewodnikami – kajakami przez wspomniane wody, gdy w pewnej chwili minęli słonicę z dziećmi. Niestety, ponieważ znaleźli się zbyt bliskiej odległości od młodych i ich matki, ta ostatnia poczuła, że jej potomstwo jest zagrożone oraz poszarżowała wprost na przerażonych ludzi. 

Redakcja poleca

Przewodnicy starali się jak najszybciej oddalić od zwierząt, podczas gdy słonica wywracała łodzie kłami i trąbą. Ostatecznie porzucili oni wycieczkowiczów, uciekając w stronę brzegu – nie zważali przy tym, że turyści znaleźli się w rzece pełnej krokodyli. 

W pewnym momencie zwierzę oddaliło się na tyle, że atak pozornie dobiegł końca. Niestety, słonica wróciła, za cel obierając sobie jedną z Brytyjek. Kobieta na szczęście była na tyle mądra, aby leżeć w wodzie nieruchomo. Zwierzę, doszedłszy do wniosku, że zagrożenie dla zostało zażegnane, wreszcie się oddaliło. Jak podkreśla południowoafrykański strażnik przyrody, winę za znalezienie się w całej sytuacji ponosili przewodnicy, a grupa mogła stracić życie. 

Mieli naprawdę dużo szczęścia, bo wszyscy tak naprawdę mogli zginąć. Ten słoń zaatakował, ponieważ chronił swoje młode. Wygląda na to, że przewodnicy źle ocenili, jak blisko mogą bezpiecznie zabrać turystów, i popełnili potencjalnie śmiertelny błąd – podsumował w rozmowie z "Daily Mail" były południowoafrykański strażnik przyrody.  

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!