Ten grzyb kosztuje wypłatę. Polacy wciąż nie chcą go zbierać
Grzybobranie powinno być oficjalnie uznane za narodowy sport Polaków. Każdego sezonu zbieramy grzyby namiętnie, a efekty tych poszukiwań są naprawdę pokaźne. Większość z nas zadowoli się maślakami, borowikami czy podgrzybkami. Istnieje jednak taki gatunek grzyba, którego zbiory wykraczają daleko poza sferę hobbystyczną. Może to być sposób na zarobek, ale przede wszystkim styl życia. Tak, mowa jest o truflach.
- Grzybobranie to jedna z ulubionych aktywności wielu Polaków.
- Zbieranie trufli może być jednak również niezłym sposobem na biznes.
- Kilogram tego grzyba w Polsce kosztuje średnio kilka tysięcy złotych.
Trufla to elitarny rodzaj grzyba, którego poszukiwaniem zajmują się specjaliści, a spożywaniem osoby o naprawdę grubym portfelu. Ich cena za kilogram przyprawia o zawrót głowy, ponieważ średnio wynosi kilka tysięcy złotych. Dokładna kwota zależy od takich czynników jak gatunek, waga czy sposób podania.
Do najdroższych z gatunków należą trufla biała oraz letnia, które charakteryzują się niesamowicie intensywnym zapachem. Chociaż powinien on zwabiać z kilometra, trufle są grzybami, które niesamowicie trudno znaleźć. Między innymi dlatego tak mało osób zajmuje się ich zbiorem.
Zbieranie trufli - świnie poszły w odstawkę
Poszukiwania trufli wymagają naprawdę doświadczonego eksperta o dużej wiedzy. Grzyby te występują bowiem w postaci podziemnych bulwiastych owocników, co dodatkowo utrudnia zbiory. "Grzybowy myśliwy" musi zatem wykazać się bardzo dobrą znajomością terenów ich potencjalnego występowania.
Na szczęście zazwyczaj nie jest w tym zadaniu osamotniony, ponieważ truflowi grzybiarze korzystają zwykle z pomocy zwierząt. Niegdyś były to świnie, a teraz psy pewnej specjalnej rasy:
Świnki obecnie nie są już wykorzystywane do poszukiwań, ze względu na różne choroby, na które obecnie zapadają. Dziś używamy piesków rasy Lagotto Romagnolo, które są najlepsze ze względu na wygaszony popęd myśliwski. Poza tym owa rasa jest bardzo łagodna oraz posiada wyjątkowy węch na tle innych ras - zdradził w rozmowie z dziennikarką Zloteprzeboje.pl Piotr Kwec, założyciel hodowli Jurajska Trufla.
Drogie, ale rodziny nie wyżywią
Chociaż ceny trufli sprzedawanych w polskich sklepach są naprawdę ogromne, ze zbiorów poczynionych wyłącznie na terenie Polski ciężko byłoby wyżyć. Składa się na to kilka niekorzystnych czynników, które skutecznie to utrudniają. Dlatego też konkurencja między polskimi „truflarzami” jest jeszcze stosunkowo mała. Jednakże ten stan rzeczy być może zmieni się w najbliższej przyszłości.
Na chwilę obecną jeszcze trudno byłoby się utrzymać z samych trufli. To ze względu na młody rynek zbytu w Polsce. [...] Obecnie jesteśmy jedni z pierwszych grup, a osób zbierających jest teraz około 10, ale nasze grono dzięki mojemu zaangażowaniu szybko się powiększa. Mamy swoją grupę o nazwie Jurajska Ekipa Truflowa, której jestem założycielem - wyjaśnia nam Piotr Kwec.
Polska domem białej trufli
Jeszcze jednym problemem jawiącym się przed polskimi poszukiwaczami trufli może się okazać mało przyjazny teren poszukiwań. Jednakże grzybiarze zaprawieni w boju nie powinni czuć przed nim obaw. Przyda się jednak dobra znajomość okolicznych zagajników. Zatem czy Polska to dobry teren na poszukiwania?
Moim zdaniem to bardzo dobry teren choć trochę porozrzucany, ponieważ stanowiska nie występują w zwartych grupach. Uwarunkowane jest to ze względu na ukształtowanie terenu – odpowiada nasz rozmówca.
Wszystko zatem w rękach i koszach polskich grzybiarzy, którzy prawdziwą fortunę mają dosłownie pod stopami. Polskie lasy nie są skąpe i mają do zaoferowania sporo gatunków trufli, które tylko czekają na swoich szczęśliwych znalazców.
Najpopularniejszym z nich jest wcześniej wspomniana trufla letnia, która według naszego rozmówcy jest jednocześnie jedną z najbardziej aromatycznych odmian.
Najdroższa pochodziła jednak z Włoch
To właśnie ona w 2014 roku osiągnęła również historycznie wysoką cenę ponad 60 tysięcy dolarów! Niestety okaz ten nie został zebrany w Polsce, lecz we Włoszech skąd pochodzi najwięcej z nich. Dwukilogramowy gigant został przetransportowany (w towarzystwie ochroniarza) do Nowego Jorku, gdzie sprzedano go na aukcji.
Grzyby sprowadzane z krajów śródziemnomorskich takich jak Włochy, Francja czy nawet Hiszpania uzupełniają jak na razie wątły rynek polski. Dlatego też w wielu sklepach internetowych próżno szukać krajowych okazów, za to tych sprowadzanych z zagranicy jest całkiem sporo.
Trufle pozostaną zatem raczej domeną specjalistów. Nie powinno to nas jednak smucić, ponieważ my możemy spokojnie zabrać się za poszukiwanie popularniejszych rodzajów. Wraz z połową maja rozpoczął się grzybiarski sezon, który potrwa do jesieni. Dlatego pora wziąć koszyki i nożyki w dłoń i ruszyć na zbiory borowików, podgrzybków czy maślaków.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!