Wodę pozyskują z powietrza. To jedno z najbardziej suchych miejsc na świecie
Kiedy myślimy o zdobywaniu wody, zazwyczaj wyobrażamy sobie rzeki, jeziora lub deszcz. Tymczasem na pustyni Atakama w Chile sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Mieszkańcy nauczyli się więc pozyskiwać wodę z... powietrza. Jak to możliwe?
- Na tej pustyni deszcz prawie nie istnieje. Wodę pozyskuje się z powietrza.
- Pustynia Atakama w Chile to jedno z najbardziej suchych miejsc na Ziemi.
- Jednym z najcenniejszych źródeł powietrza jest tu mgła.
Pustynia Atakama w Chile uchodzi za jedno z najbardziej suchych miejsc na Ziemi. Opady są na niej tak rzadkie, że w niektórych rejonach przez lata nie spadła ani jedna kropla deszczu. Zamiast patrzeć w niebo w poszukiwaniu chmur deszczowych, mieszkańcy z nadzieją wypatrują więc mgły. To właśnie ona stała się jednym z najcenniejszych źródeł wody.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz z geografii. Tego Polacy nie wiedzą o swoim kraju! Już 8 punktów to sukces!
Na tej pustyni deszcz prawie nie istnieje. Wodę pozyskuje się z powietrza.
Atakama rozciąga się wzdłuż wybrzeża Oceanu Spokojnego i od lat fascynuje naukowców. Wyjątkowy klimat sprawia, że wiele obszarów tej pustyni należy do najsuchszych na świecie. Mimo to mieszkańcy znaleźli sposób, by wykorzystać to, czego pozornie nie da się złapać.
Na zboczach niektórych wzgórz ustawiane są ogromne siatki przypominające żagle lub wielkie ekrany. Gdy przesuwa się przez nie mgła, maleńkie krople osadzają się na włóknach materiału. Z czasem łączą się w większe krople, które spływają do specjalnych rynien, a stamtąd trafiają do zbiorników. W ten sposób można pozyskiwać wodę bez studni, pomp czy kosztownych instalacji.
Mieszkańcy Chile od lat łapią mgłę. To pomaga im przetrwać
Choć pomysł brzmi niczym rodem z filmu science fiction, technologia jest zaskakująco prosta. Jej skuteczność zależy przede wszystkim od odpowiedniego miejsca. Najlepiej sprawdzają się stoki położone blisko wybrzeża, gdzie wilgotna mgła regularnie przemieszcza się wraz z wiatrem.
Jak podaje serwis National Geographic, w niektórych miejscach z jednego metra kwadratowego siatki można zebrać do kilku litrów wody dziennie! Mimo że mgła nie rozwiązuje problemu suszy, pozwala pozyskiwać wodę w miejscach, gdzie dostęp do niej jest znacząco utrudniony. Zebrana woda może być później wykorzystywana przez mieszkańców czy trafiać do upraw warzyw.
Co ciekawe pomysł wcale nie jest nowy. Pierwsze próby pozyskiwania wody z mgły rozpoczęły się jeszcze w 1956 roku w okolicach Antofagasty. Jakiś czas później, bo w 1987 roku w miejscowości El Tofo uruchomiono rozbudowany system składający się z około 90 siatek wychwytujących wilgoć z powietrza, który zapewniał wodę dla około 300 mieszkańców Chungungo!
Na początku lat 90, do systemu dołączony został rurociąg umożliwiający transport zebranej wody bezpośrednio do ponad stu gospodarstw domowych w tej miejscowości. Dziś takie systemy nie są stosowane wyłącznie na chilijskiej Atakamie. Wykorzystuje się je wszędzie tam, gdzie często występują mgły, a jednocześnie brakuje wody pitnej.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, national-geographic.pl