Wielki hit każdej imprezy lat 80. "To magiczne połączenie"
Boy George to z pewnością niezwykle charakterystyczna postać. Może pochwalić się też wieloma barwnymi hitami. W latach 80. Królował wraz ze swoim zespołem Culture Club. Zawdzięczamy im choćby klasyk “Do You Really Want To Hurt Me”.
Urodzony 14 czerwca w 1961 r. w Londynie wokalista, autor tekstów i DJ, Boy George, pierwsze kroki w muzyce stawiał jako nastolatek, u schyłku lat 70. Od początku był kolorowym ptakiem brytyjskiej sceny muzycznej.
Rozwiąż quiz o latach 70. i 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Barwny, androgeniczny styl i wizerunek Boy'a George'a zauważył w jednej z dyskotek były menedżer Sex Pistols, Malcolm McLaren. Dzięki niemu młody chłopak trafił do grupy Bow Wow Wow, ale nie dogadywał się z resztą członków formacji. Wtedy postanowił stworzyć własną kapelę z basistą Mikey'em Craigiem i perkusistą Jonem Mossem. Tak powstał Culture Club.
Zadebiutowali w 1982 r. albumem "Kissing to Be Clever". Zawierał on przebój "Do You Really Want to Hurt Me" – nowofalową balladę z domieszką blue-eyed soulu i reggae. George nie krył tego, że jest homoseksualistą. Często pisał o swoich związkach. We wspomnianym utworze również. Nawiązał w nim m.in. do swoich byłych partnerów, w tym Mossa, z którym miał wówczas sekretny romans.
Zobacz także: Elton John szykuje coś wielkiego! „To jego sposób na muzyczną długowieczność”
"Do You Really Want To Hurt Me" nie było pierwszym singlem z płyty, ale jako pierwszy okazał się strzałem w 10. Ujmująca bezpretensjonalnością piosenka stała się światowym hitem. Na Wyspach zdominowała notowania, a w USA zagościła na dłużej na 2. miejscu. Na czym polega fenomen tego wielkiego przeboju?
Fenomen tej piosnki nie tkwi w samym tekście, ale w muzyce, w której zakochujemy się od pierwszych sekund. To magiczne połączenie muzyki pop z reggae, a jak dodamy jeszcze charyzmatyczną postać Boya George'a, to przebój mamy na kilka dekad – komentuje dla zloteprzeboje.pl Wojciech Babiarczyk, prezenter stacji.
Boy George - postać niejednoznaczna
Potem Boy George święcił kolejne ogromne triumfy ze swoją formacją. Szczególnie przy okazji singla "Karma Chameleon", który tak jak "Do You Really Want To Hurt Me" stał się po latach ponadczasowym klasykiem.
Wokalista, dla którego nie było tematów tabu, szybko został wielką gwiazdą lat 80. Jednak nie radził sobie z presją i nadmiarem pieniędzy. Z czasem zaczął pogłębiać się jego problem z narkotykami: heroiną i kokainą. Bywał też na bakier z prawem.
To doprowadziło do zakończenia związku z Mossem i "zamknięcia podwojów" przez Culture Club. Formacja po jakiś czasie co prawda powróciła do grania i wspólnego tworzenia, ale na koncie muzyka pojawiło się kilka kolejnych skandali. Dopisał kolejne wyroki za posiadanie kokainy, składanie fałszywych zeznań i więzienie w swoim mieszkaniu pracownika agencji towarzyskiej.
Pomimo kontrowersji Boy George cały czas jest aktywny zawodowo i często pojawia się w mediach. Wydaje kolejne albumy z Culture Club i solowe. Ponadto spełnia się jako DJ.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!