Wiśniewski grzmi! Uderza w kolegów po fachu. "Głupki i frajerzy"
Michał Wiśniewski po raz kolejny zabrał głos na temat emerytur. Nie gryzł się w język, kiedy odnosił się do doniesień medialnych o artystach narzekających na niskie świadczenia z ZUS-u.
Michał Wiśniewski swego czasu dorobił się fortuny. Jednak lider Ich Troje miał tak poważne problemy z zarządzaniem majątkiem, że skończyło się to bankructwem. Jakiś czas temu przyznał w rozmowie z Plejadą, że "zarobił ze 40 mln i gdyby dbał o te pieniądze, to miałby je do dzisiaj, pewnie ze sporym procentem".
Rozwiąż quiz wiedzy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Jednak tych pieniędzy już nie ma. Wyjawił też, że nie będzie mógł liczyć na godziwą emeryturę. "Jakie ja mam szanse na emeryturę? (...) wyliczono mi około 200 zł miesięcznie" – zdradził. Jednocześnie podkreślił, że nie ma o to do nikogo pretensji.
Michał Wiśniewski o emeryturach
Na niskie świadczenia z ZUS-u skarżyło się w mediach sporo gwiazd, w tym Maryla Rodowicz czy Alicja Majewska. Istotnym czynnikiem w przypadku artystów jest fakt, że wielu z nich pracuje głównie na zleceniówkach i kontraktach. Stąd często pojawia się problem nieopłacenia wystarczająco wielu składek na ubezpieczenie społeczne.
Zobacz także: Open’er 2024. Måneskin sprawił niespodziankę! Wystąpili z legendarnym muzykiem
Na to zwracał uwagę także Michał Wiśniewski w rozmowie z Pomponikiem.
Sami jesteśmy sobie winni, powinniśmy odkładać. Przecież zarabiamy takie pieniądze, że możemy odkładać. Ja mam ubezpieczenie prywatne, dlaczego miałbym płakać? Jak mi się coś stanie, to rodzina jest zabezpieczona (...). Dobrowolnie samemu można przecież płacić ZUS i składkę emerytalną. Rejestrujesz działalność gospodarczą i możesz odkładać pieniądze. (…) Nie odkładałeś, to nie masz – ocenił.
Temat wysokości emerytur gwiazd powraca w debacie publicznej niczym bumerang. Michał Wiśniewski znowu nie wytrzymał i powiedział prosto z mostu w nagraniu na Instastories, co o tym myśli.
Skąd to pie****nie w koło, że my narzekamy jako artyści na emerytury? Nie płacimy składek, więc nie ma emerytur! Ja nigdy czegoś takiego w życiu nie powiedziałem i nie skarżyłem się na to (...). Jestem ubezpieczony prywatnie, w związku z czym zabezpieczam swoją przyszłość po prostu inaczej – wypalił.
Zasugerował też, że w istocie większość artystów – wbrew temu, co można wywnioskować po niektórych doniesieniach mediów – nie użala się na swój los. Tych, którzy jednak to robią, określił niezbyt miło.
Rozumiem, że chodzi o jakąś tam klikalność, która ma spowodować, że wszyscy będą użalać albo pastwić się nad jakimś artystą (...). Każdy z moich kolegów artystów, który będzie się skarżył na tę emeryturę, no jest po prostu głupkiem i frajerem. Bo przecież wie, że nie płacił. Ale takich nie ma! No generalnie raczej takich nie ma. To wyszukuje się po to, żeby była klikalność – stwierdził.
Michał Wiśniewski dodał, że "nigdy nie narzekał", bo "ma dwie szare komórki".
Przecież zdajemy sobie sprawę, że grając koncert, czy występując w przedstawieniach prywatnie – bo nie mówimy o tych, którzy są zatrudnieni w teatrze, czy byli zatrudnieni w "Estradzie" – no to oczywiście muszą zadbać o to sami. I nikt absolutnie nie jest zdziwiony, nikt nie narzeka na to. To jest jakaś bzdura. Proszę mnie wypisać z tego klubu narzekających, bo ja nigdy nie narzekałem – grzmiał wokalista.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!