Zagrał jako support przed koncertem The Rolling Stones. Pokonał go nałóg
Koncertował po całym kraju, a jego piosenki nucili wszyscy. Jacek Lech przez lata występował z Czerwono-Czarnymi. Dzięki zespołowi poznał nawet Rolling Stonesów! Niestety choroba pokrzyżowała jego karierę. Diagnoza okazała się wyrokiem.
Występował jako Jacek Lech, lecz tak naprawdę nazywał się Leszek Zerhau. Od dziecka interesował się muzyką. Jeszcze w czasach szkolnych założył zespół, gdzie śpiewał i grał na skrzypcach. Z wiekiem pasja przerodziła się także w jego zawód.
Rozwiąż quiz o muzycznych rówieśnikach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
W 1966 został solistą zespołu Czerwono-Czarni. W grupie swoje skrzydła rozwijali m.in. Helena Majdaniec, Katarzyna Sobczyk czy też Toni Keczer. Dzięki Czerwono-Czarnym Jacek Lech osiągnął wiele sukcesów, a później postawił na karierę solową. Cała Polska znała go i uwielbiała jego piosenki. Niestety wkrótce na artystę miała spłynąć druzgocąca diagnoza.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Jacek Lech był gwiazdą Czerwono-Czarnych
Dzięki występom z zespołem wokalista szybko zyskał ogólnopolska rozpoznawalność. W 1967 roku na Festiwalu w Opolu otrzymał wyróżnienie za piosenkę "Pozwólcie śpiewać ptakom". Później jego kariera nabrała tempa, a wraz z Czerwono-Czarnymi zagrał nawet jako support przed sławną grupą The Rolling Stones!
Zobacz także: Miało być parodią, stało się wielkim hitem. „Po prostu fajnie się rymowało”
Pod koniec lat 1972 roku Jacek Lech zakończył współpracę z Czerwono-Czarnymi. Niespełna rok później założył Nową Grupę. Plany na sukces pokrzyżował mu wypadek samochodowy, który na jakiś czas wymusił na artyście zawieszenie kariery. Jak tylko Jacek Lech wyzdrowiał, podjął się kariery solowej i wypuścił swój pierwszy album z utworami "Warszawa jest smutna bez ciebie" i "Dwadzieścia lat, a może mniej".
Muzyka była jego życiem
Przez kolejnych 20 lat artysta wiódł spokojną muzyczną karierę. Koncertował nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Niestety rok 2006 okazał się dla wokalisty druzgocący. Lekarze zdiagnozowali u niego raka przełyku. Jacek Lech od lat palił papierosy.
Wielokrotnie podejmował się walki z nałogiem, jednak jego struny głosowe miały źle reagować na odstawianie papierosów. Jacek Lech z decyzją dotyczącą operacji zwlekał do ostatniej chwili. Artysta obawiał się, że po jej odbyciu nie będzie mógł wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Muzyka towarzyszyła mu przecież przez całe życie.
Żyję, żeby śpiewać. Bez śpiewu moje życie nie ma sensu. Operacja może zabrać mi głos...- opowiadał cytowany przez "Interię" wokalista.
Ostatecznie wokalista poddał się chemioterapii, naświetlaniom i na końcu operacji. Po zabiegu został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety artysty nie udało się uratować. Jacek Lech zmarł 25 marca 2007 roku. Miał 60 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!