Włącz radio

Burzliwy podział majątku Arethy Franklin. Przełomowy moment!

WW
3 min. czytania
01.12.2023 07:52
Zareaguj Reakcja

Aretha Franklin odeszła w 2018 roku. Zostawiła po sobie znaczną spuściznę. Wciąż trwa spór między spadkobiercami majątku, czyli jej synami. Sprawę utrudnia fakt, że gwiazda sporządziła dwa testamenty. Z czego ten nowszy jest częściowo nieczytelny. W sprawie nastąpił jednak znaczny przełom.

|
fot. Aretha Franklin, źródło: Wikimedia Commons/Cecilio Ricardo, U.S. Air Force/Public Domain

Aretha Franklin była niezwykle ważną postacią w historii muzyki. Piosenkarka nazywana "królową soulu i bluesa" zaczęła swoją karierę już jako 14-latka w 1956 r. Przez kolejne sześć dekad wydała aż 38 albumów, które rozeszły się w nakładzie ponad 75 mln egzemplarzy.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Zdobyła 18 nagród Grammy i jako pierwsza kobieta znalazła się – w 1987 r. – w Rock & Roll Hall of Fame. Wykreowała takie przeboje jak "Respect", "I Say A Little Prayer", "Day Dreaming" czy "(You Make Me Feel Like) A Natural Woman".

Zobacz także: Justyna Steczkowska ujawnia szczegóły Eurowizji. Ma już piosenkę!

Aretha Franklin pozostawiła po sobie pokaźny majątek

Biorąc pod uwagę talent i osiągnięcia, nie dziwne, że Aretha Franklin dorobiła się sporej fortuny – szacowanej na 80 mln dol. Artystka zmarła w 2018 r. w wieku 76 lat. Chorowała na raka trzustki.

Była matką czterech synów. Najmłodszy z nich, Kecalf Cunningham, ma 53 lata; zaś najstarszy, Clarence Franklin – już 68 lat (piosenkarka urodziła go w wieku zaledwie 13 lat). Drugi z mężczyzn cierpi na chorobę psychiczną i przebywa teraz w zakładzie opieki.

Gwiazda sporządziła dwa testamenty: w 2010 i 2014 r. Oba były odręcznie napisane. Starszy, poświadczony przez notariusza, znajdował się w szufladzie biurka, a nowszy pod poduszką w kanapie w salonie posiadłości w Bloomfield Hill.

Sęk w tym, że w nowszej wersji testamentu niektóre z fragmentów nie są do końca czytelne. Wiadomo jednak, że w nim podział nieruchomości po artystce pomiędzy jej synów jest nieco inny niż w pierwotnej wersji.

Niestety synowie Franklin nie mogli dojść do porozumienia, stąd o spadek rozpoczęła się sądowa batalia. Przełom nastąpił dopiero niedawno.

Zobacz także: „Kora ją akceptowała”. Marek Jackowski miał romans z licealistką

Sąd rozstrzygnął, co ze spadkiem gwiazdy

Jak podała Associated Press, sąd właśnie zatwierdził lipcową decyzję ławy przysięgłych o tym, że to drugi testament Arethy Franklin należy uznać za ważny. Tym samym pierwotna wersja z 2010 r. straciła ważność.  

Agencja wskazała, że sąd rozstrzygnął spór dotyczący nieruchomości. Najmłodszy syn legendy soulu miał dostać "klejnot koronny majątku", czyli wartą 1,1 mln dol. willę w Bloomfield Hill. 

Skromniejszą "zdobyczą" mogą pochwalić się środkowi synowie, czyli 66-letni Edward Franklin i 59-letni Ted White II. Przy czym drugi z nich nie dostanie nieruchomości, ale 300 tys. dol. – bo właśnie za taką kwotę sprzedano wcześniej dom, który miał mu przypaść wg testamentu z 2014 r.

Zobacz także:  Nowy klip The Rolling Stones. „Z McCartneyem rozsadzili tę budę”

Łącznie do podziału były cztery nieruchomości. Aczkolwiek w testamencie Franklin nie sprecyzowała, komu miała przypaść ostatnia z nich. Dlatego też zostanie sprzedana, a pieniądze podzielone na wszystkich synów.

W styczniu odbędzie się jeszcze rozprawa dotycząca kwestii podziału aktywów muzycznych, a więc dochodów z tantiem. To jedyna nierozwiązana na razie kwestia.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!