Menedżer Krzysztofa Krawczyka o jego ostatniej woli. "Jeszcze tyle do zrobienia"
Krzysztof Krawczyk zmarł trzy lata temu, 5 kwietnia 2021 roku. Wygląda na to, że niebawem dzięki menadżerowi legendy, Andrzejowi Kosmali ostatnia wola piosenkarza dotycząca jego rodziców może zostać spełniona. Musi jednak dojść do... ekshumacji.
Krzysztof Krawczyk bez wątpienia zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiej muzyki. Wszyscy, bez względu na wiek, znamy przecież takie klasyki wokalisty i kompozytora jak "Parostatek", "Bo jesteś ty", "Chciałem być" czy "Mój przyjacielu".
Rozwiąż quiz o piosenkach Krzysztofa Krawczyka. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Od lat 70. przyjacielem gwiazdora był dziennikarz, autor piosenek i producent, Andrzej Kosmala. Pomagał on również tworzyć artyście, a także dbał o jego interesy jako menedżer. Było tak aż do śmierci Krawczyka.
Tego Krzysztof Krawczyk nie zdążył zrobić przed śmiercią
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 r. w wieku niecałych 75 lat. Przyczyną śmierci były choroby współistniejące przy zakażeniu COVID-19. Chodziło m.in. o cukrzycę, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc i migotanie przedsionków.
Zobacz także: Lombard już nigdy nie zagra z Ostrowską. „Nie ma takich pieniędzy!”
Artysta został pochowany na cmentarzu w Grotnikach nieopodal Łodzi. Stało się tak zgodnie z jego wolą. W rzeczonej miejscowości piosenkarz i jego żona mieszkali wiele lat i mieli z nią bardzo miłe wspomnienia.
Co więcej, Krawczyk chciał, żeby to tam znalazł się jego rodzinny grobowiec, w którym spocznie obok swoich rodziców, Januarego i Lucyny. Sęk w tym, że jego rodzice zostali pochowaniu na cmentarzu w Łodzi. Podobnie jak jego brat, Andrzej, który zmarł zaledwie miesiąc po nim.
Andrzej Kosmala chce spełnić ostatnią wolę przyjaciela i ekshumować jego rodziców
Krzysztof Krawczyk sam chciał zadbać o to, by przenieść szczątki swoich rodziców na cmentarz w Grotnikach, jednak nie zdążył tego zrobić. W związku z tym jego ostatnią wolę planuje teraz zrealizować Andrzej Kosmala.
Zależy mu na tym, żeby ekshumacja szczątków bliskich Krawczyka przebiegła sprawnie. Chce spełnić życzenie przyjaciela, póki sam jest na siłach. Ostatnio bowiem sam mierzył się z pewnymi problemami zdrowotnymi.
Kochani! [...]. Spędziłem kilka dni na wydziale neurologicznym i to, co tam zobaczyłem, poruszyło mnie: nawet odejście z tego świata nie jest takie łatwe! [...]. Mam przecież jeszcze tyle do zrobienia! Przede wszystkim dla Krzysztofa! Ja doprowadzę jego testament życiowy jak i artystyczny do końca! – zapowiedział.
Kosmala dodał, że był ostatnio na cmentarzu w Grotnikach, żeby "wyznaczyć miejsce dla grobu rodziców i brata Krzysztofa, bo on chciał, by ich szczątki spoczywały obok".
Boimy się dalej komentarzy ludzi, którzy chcą z takich faktów czynić sensacje. Choć szanujemy prawo, tak nieszanowane w tym kraju, czyli do rzetelnej informacji. Moja mobilizacja po moim kłopocie zdrowotnym polega na tym, że przyspieszam, by zrobić jak najwięcej – zaznaczył menedżer Krzysztofa Krawczyka.