Włącz radio

Muniek Staszczyk szczery jak nigdy. "Nie byłem idealnym ojcem"

2 min. czytania
07.09.2024 20:02
Zareaguj Reakcja

Żadnemu miłośnikowi polskiej muzyki tego pana przedstawiać nie trzeba. Muniek Staszczyk od kilku dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci na krajowej scenie muzycznej. Ostatnio opowiedział nieco więcej o swoim życiu prywatnym.

|
fot. Muniek szczerze o swoim małżeństwie. Piotr Frydecki / CC BY-SA 3.0 / commons.wikimedia.org / kadr z teledysku / youtube.com/@tlove

Muniek Staszczyk swoją artystyczną działalność rozpoczął już w 1982 roku. Wtedy założył zespół T.Love, z którym wylansował wiele niezapomnianych szlagierów. Natomiast prawdziwa rewolucja w jego życiu prywatnym wydarzyła się już kilka lat później. Pod koniec dekady poślubił bowiem Martę Kucharzak, z którą doczekał się dwójki dzieci.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Muniek Staszczyk obchodzi 35. rocznicę ślubu

Wokalista T.Love niedawno obchodził 35. rocznicę ślubu. Jak zdradza w wywiadzie dla "Super Expressu" wraz z żoną spędził ją w restauracji, gdzie para spotkała się przed laty. Muniek Staszczyk mimo upływu lat wydaje się być wciąż oczarowany wybranką serca i to właśnie jej zawdzięcza długotrwałość związku. Jednocześnie zauważa, że to on mógł być źródłem wielu problemów.

Zobacz także: Mogła być dziewczyną Bonda. Zasłynęła jako Alutka z „Rodziny zastępczej”

To dzięki niej [żonie — przyp. red.] przeżyliśmy wspólnie aż tyle lat. Nie ma w tym żadnej przesady, bo nie jestem łatwy w obsłudze i życie ze mną nie zawsze było beztroskie i sielankowe — powiedział "Super Expressowi".

Muniek Staszczyk podkreślił, że jego żona robiła szczególnie dużo w momencie, gdy na świat przyszły dzieci pary. Syn Jan narodził się w 1990 roku, zaś córka Maria trzy lata później. Wtedy to na barki pani Marty spadły wszystkie obowiązki domowe.

Muzyk wie, że nie był idealnym mężem

Dziś biję się w piersi, że nie byłem idealnym ojcem, bo kiedy na świecie pojawiły się dzieci dużo koncertowałem i główny ciężar opieki nad maluchami spadł na moją ukochaną żonę. To ona prowadziła dom, dbała o rodzinę, była świetną matką i bardzo wyrozumiałą partnerką. To dzięki niej nie straciłem gruntu i dziś stoję mocno na nogach — dodał w rozmowie ze wspomnianym tabloidem.

Muniek Staszczyk przyznał również, że ich małżeństwo nie obyło się bez awantur i kłótni, a w wyniku jednej z nich został prawie wyrzucony z domu.

Niekiedy bywało naprawdę grubo i dwa razy zdarzyło się, że miałem przed drzwiami wystawione walizki. Zawsze jednak potrafiliśmy się dogadać, bo prócz tego, że jesteśmy mężem i żoną, jesteśmy także, a raczej przede wszystkim, przyjaciółmi — wyznał w "Super Expressie".

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!