Niewiarygodne, co spotkało Dodę na wakacjach. Piosenkarka najadła się strachu
Za Dodą niezwykle pracowity czas. Po tygodniach wytężonej pracy piosenkarka postanowiła zapewnić sobie chwilę wytchnienia na zasłużonych wakacjach. Zagraniczną podróż gwiazda relacjonowała fanom na swoim Instagramie. Niestety podczas wyjazdu spotkała ją przykra przygoda. Co dokładnie przydarzyło się artystce w Tajlandii?
Doda w ostatnich miesiącach nie próżnowała. Na oczach tysięcy telewidzów, oglądających reality show „Doda. Dream Show”, piosenkarka przygotowywała się do serii ekskluzywnych koncertów, promujących jej ostatni album – „Aquaria”. Gwiazda ma za sobą pierwsze pięć występów w Warszawie, a już w styczniu spotka się z fanami w Krakowie, Łodzi i Gdańsku. By po raz kolejny dać z siebie na scenie wszystko, artystka postanowiła naładować baterie na zagranicznym urlopie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Doda wyjechała na wakacje. Już w styczniu powróci na scenę
Nie jest tajemnicą, że Doda bardzo lubi podróżować. Piosenkarka miała jak dotąd okazję odwiedzić już 44 kraje. Ostatnim z nich była Tajlandia. To właśnie tam udała się wokalistka, by odpocząć przed nadchodzącymi koncertami. Podróż do tego azjatyckiego kraju była spełnieniem jej marzeń. Niestety, długo wyczekiwany odpoczynek gwiazdy zakłócił pewien przykry incydent. Co spotkało Dodę na wczasach?
Zobacz także: Michał Szpak zaśpiewa znowu na Eurowizji? Ma jeden warunek!
Piosenkarka wypoczywała w Tajlandii. Trudno uwierzyć, co jej się przytrafiło
Doda chętnie dzieli się z fanami relacjami ze swoich zagranicznych podróży. Nie inaczej było i tym razem. Piosenkarka pokazała w sieci zdjęcia z wyjazdu, a także opowiedziała o niebezpiecznym zdarzeniu, które przytrafiło jej się podczas pobytu w Tajlandii. Co dokładnie się stało?
Witajcie kochani. Jak wiecie od dłuższego czasu jestem w Tajlandii – miejscu, o którym od zawsze marzyłam. […] Byłam na okolicznych wyspach, byłam też na Phi Phi – i właśnie o tym jest ta historia – opowiadała na Instagramie gwiazda.
Podczas urlopu artystka odwiedziła cztery azjatyckie wyspy. Na jednej z nich znajduje się Monkey Beach – plaża, zamieszkiwana przez makaki. Okazuje się, że jedna z małp niespodziewanie zaatakowała piosenkarkę.
Na wyspie Phi Phi mamy plażę Monkey Beach, której serdecznie nie polecam. Dlaczego? Dlatego, ponieważ tam są agresywne, rzucające się na ludzi małpy. Wcale im się nie dziwię, też rzucałabym się na ludzi, którzy by mi przeszkadzali. Ale ja zeszłam sobie z łódeczki, weszłam sobie na plażę, nikogo nie zaczepiając, do nikogo nie mówiąc piskliwym głosem. Trwało to dosłownie 10 sekund i nagle zostałam ugryziona w nogę – przekazała Doda w jednej z instagramowych stories.
Zobacz także: Nie tylko bagietka! Maryla Rodowicz ujawnia, na co wydała 1200 zł
Doda odwiedziła Tajlandię. Piosenkarkę zaatakowała małpa
Choć incydent z małpą bardzo zaskoczył i zaniepokoił piosenkarkę, Doda zachowała zimną krew. Konieczna była wizyta u lekarza. Gwiazda udała się do jednej z miejscowych klinik, gdzie zaszczepiono ją przeciwko wściekliźnie. Kuracja po ugryzieniu przez małpę sporo jednak kosztowała artystkę.
Co należy zrobić w takiej sytuacji? Oczywiście nie panikować – teoretycznie ma się 12 godzin, ale tak naprawdę tylko 3. Wówczas kliniki, które są bardzo dobre w Tajlandii, oferują za jedyne minimum 5000 złotych co czterodniowe szczepionki na wściekliznę i kilkunastodniową terapię antybiotykową – wyjaśniła fanom piosenkarka.
Choć zdarzenie wydawało się groźne, Dodzie nic poważnego się nie stało. Gwiazda wróciła już do Polski i niebawem zacznie próby do swojego występu podczas sylwestrowego koncertu Polsatu. Będziecie go oglądać?
Zobacz także: Anna Świątczak zaskoczyła nowym singlem! W chórkach córki Wiśniewskiego
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!