Włącz radio

Batalia o pamiątki po Amy Winehouse trwa. "Nic nie mogę na to poradzić"

3 min. czytania
12.12.2025 11:53
Zareaguj Reakcja

Część pamiątek po zmarłej w 2011 roku Amy Winehouse została wystawiona na aukcje. Brat zmarłej piosenkarki twierdzi, że było to w "złym guście" i zarzuca ojcu wokalistki, że ten "nie mówi całej prawdy" lub "nie zdawał sobie sprawy" z tego, jakie rzeczy zostały wyprzedane. W sytuacje zamieszane są także przyjaciółki piosenkarki, które, podobnie jak jej rodzina, biorą obecnie udział w sądowej batalii.  

Sprzedaż rzeczy Amy Winehouse pod okiem sądu
fot. "Rehab" / YouTube / @AmyWinehouse
  • Po śmierci Amy Winehouse, część jej przedmiotów osobistych wystawiona została na aukcję. 
  • Teraz na jaw wyszło, że część rzeczy mogła zostać wystawiona bez zgody rodziny piosenkarki. 
  • Sprawę, w którą zamieszana jest rodzina oraz bliscy artystki bada brytyjski sąd. Teraz na jaw wyszły nowe fakty.

W Wysokim Trybunale Sprawiedliwości w Londynie trwa batalia sądowa w sprawie sprzedaży pamiątek po zmarłej w 2011 roku Amy Winehouse. Mitch Winehouse, ojciec piosenkarki, pozwał jej dwie najbliższe przyjaciółki. Zażądał odszkodowania za sprzedaż 155 przedmiotów osobistych wokalistki, które zdaniem Mitcha "nie należały do nich".

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem... 

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz twórczość Amy Winehouse? Prawdziwy fan zdobędzie 12/12! 

1/12 Jedną z najpopularniejszych piosenek Amy Winehouse jest:

Batalia sądowa o pamiątki o Amy Winehouse. Ujawniono nowe fakty w sprawie

W środę 10 grudnia podczas posiedzenia sądowego Alex Winehouse, brat piosenkarki, oskarżył ich ojca o to, że "ten nie mówi całej prawdy" ws. aukcji, jakie odbyły się kolejno w 2021 oraz 2023 roku. Wówczas sprzedano łącznie ponad 650 przedmiotów, należących do Amy Winehouse, mimo że Mitch Winehouse miał zapewniać syna, że na sprzedaż wystawiono tylko "cztery, góra pięć przedmiotów".

Powiedziałbym, że mówi jedno, a robi drugie. Ale ostatecznie to rzeczy jego i mojej matki. Jeśli chcą je sprzedać, mogą to zrobić. Nic nie mogę na to poradzić - mówił Alex Winehouse podczas sądowej rozprawy.

Choć brat wokalistki uważa, że sprzedaż przedmiotów po zmarłej Amy Winehouse była "w złym guście" i próbował zablokować aukcje, nie miał takiej możliwości. Ostatecznie licytacje stały się przedmiotem rodzinnego konfliktu, który trwa do dziś. Na tym jednak sprawa się nie kończy bowiem w "nielegalne" aukcje są rzekomo zamieszane również przyjaciółki wokalistki.

Redakcja poleca

Ojciec Amy Winehouse pozwał jej przyjaciółki. Żąda wysokiego odszkodowania

Ojciec Amy Winehouse oskarżył stylistkę Naomi Parry oraz współlokatorkę zmarłej wokalistki Catrionę Gourlay o to, że "celowo ukryły" i sprzedały aż 155 przedmiotów. Te rzekomo "nie należały do nich". Ponadto Mitch Winehouse domaga się od przyjaciółek córki 730 tys. funtów (3,5 mln zł) odszkodowania.

Kobiety odrzucają zarzuty ojca Amy Winehose twierdząc, że przedmioty, które wystawiły na aukcje, były prezentami od zmarłej wokalistki lub rzeczami pożyczonymi. Warto dodać, że w przeciwieństwie do aukcji Mitcha Winehousa, dochód ze sprzedaży nie trafi ani do rodziny, ani do Amy Winehouse Foundation.

Redakcja poleca

Podczas aukcji Naomi Parry sprzedała najbardziej wartościowy przedmiot, sukienkę z ostatniego koncertu w Belgradzie w 2011 roku. Została ona wykupiona za 182 tys. funtów.

Mitch się pomylił i uznał, że ma sukienkę, która należała do mnie. Jego umysł się zmienia. Pamięta różne rzeczy, a potem o nich zapomina. Nie wiem, myślał przed aukcją - mówiła Naomi Parry przed sądem.

Sprawa jest dalej w toku. Przed rodziną oraz bliskimi zmarłej tragicznie w 2011 roku Amy Winehouse jeszcze kilka rozpraw sądowych.

Oglądaj