Gwiazdy serialu "Ranczo" wniebowzięte. Chłopiec jest już na świecie
Dla fanów serialu "Ranczo" Piotr Pręgowski i Ewa Kuryło na zawsze pozostaną Pietrkiem i dyrektorką. Chociaż na ekranie w zasadzie nic ich nie łączy, prywatnie od wielu lat tworzą zgodne małżeństwo. Para podzieliła się niedawno radosną nowiną — aktorzy powitali na świecie pierwszego wnuka.
- Piotr Pręgowski i Ewa Kuryło, czyli Pietrek i dyrektorka z "Rancza", prywatnie są małżeństwem.
- Para doczekała się razem jednego dziecka, córki Zofii.
- Teraz aktorzy ogłosili, że powitali na świecie pierwszego wnuka.
Piotr Pręgowski oraz Ewa Kuryło występowali razem w "Ranczu" od pierwszego do ostatniego odcinka. Po dziesięciu sezonach serialu wielu widzów wciąż będzie ich kojarzyć jako Patryka Pietrka i Wiesławę Oleś, czyli dyrektorkę wilkowyjskiej szkoły. Dlatego też niektórym trudno uwierzyć, że poza ekranem aktorzy tworzą wieloletni związek.
Rozwiąż quiz o serialu "Ranczo". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oglądałeś serial "Ranczo"? Musisz mieć 15/20!
Pietrek i dyrektorka zostali dziadkami
Aktorskie małżeństwo pojawiło się niedawno w "Pytaniu na Śniadanie". W rozmowie z gospodarzami programu Ewa Kuryło wyznała, że wraz z mężem zostali niedawno dziadkami.
Jesteśmy dziadkami. U nas na wsi mówi się tak, że Piotrek jest dziadkiem, a ja jestem żoną dziadka, ponieważ jest synek. Chłopiec ma 12 dni, a może 11. To jest naprawdę świeżynka, jest cudny [...] Nazywa się Aleksander Lew — powiedziała dumnie Kuryło.
Jeszcze go nie widzieli
Chłopiec przyszedł na świat w Grecji, czyli tam, gdzie chciała urodzić córka gwiazdorskiej pary. Ze względu na odległość, świeżo upieczeni dziadkowie nie mieli jeszcze okazji zobaczyć maleństwa na żywo. Niemniej jednak Pręgowski i Kuryło utrzymują stały kontakt z Zofią, dzięki czemu wiedzą, że u mamy i dziecka wszystko w porządku. Jeszcze przez jakiś czas będą im musiały wystarczyć jedynie zdjęcia wnuczka.
Jesteśmy cały czas na telefonie. [...] Ciągle nam przysyła zdjęcia, ponieważ ona w Polsce nie urodziła. To było za granicą - w Atenach. [...] Oni tam pojechali, ponieważ tam jest bardzo dobry szpital. I tak marzyła. Spotkała taką panią doktor, której zawierzyła swoje ciało i siebie, swoją sytuację. Tak się złożyło — przyznała aktorka.
Obawiali się, że nigdy do tego nie dojdzie
Aktorzy długo czekali na wnuka i z czasem zaczęli przyzwyczajać się do myśli, że to marzenie nigdy się nie spełni.
Już się pogodziliśmy z tym, że nie będzie żadnych wnuków. Wszyscy wokół mieli, a my nie. [...] Jak się to zdarzyło, to radość nie była taka, jak wszyscy do nas mówią: "Hura! Gratulacje!". [...] My [stwierdziliśmy]: "Tak, cudownie, żeby wszystko było tylko dobrze" - dodała.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!