advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ten utwór był hitem PRL. Zgrabnie oszukał cenzurę

2 min. czytania
10.01.2025 12:50
Zareaguj Reakcja

Hit lat 60. jest ikoniczny. Ukazał się w 1968 roku, w czasach głębokiego PRL. Polacy uwielbiali przebój Czerwonych Gitar, który o włos, a nie przeszedłby przez cenzurę. Wszystko zmienił mały zabieg literacki, który na zawsze wpisał się w historię polskiej piosenki.

Czerwone Gitary
fot. YouTube / @anna.oppermann.ann-ann / Wikipedia Commons / Autor nieznany
  • Pod koniec lat 60. Czerwone Gitary wydają "Biały Krzyż".
  • Utwór PRL zawierał treść, która nie przeszłaby przez cenzurę.
  • Cenzorzy dopuścili ją jednak do publikacji.

Czerwone Gitary to jeden z najważniejszych, polskich zespołów. Utwory takie jak “Kwiaty we włosach”, “Historia jednej znajomości”, “Nie zadzieraj nosa” czy “Biały Krzyż” do dziś cieszą się ogromną popularnością. Ten ostatni mógł nigdy nie powstać, bowiem obowiązująca cenzura blokowała wszelkie nawiązania religijne. Poznaj niezwykłą historię piosenki z lat 60.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Czerwone Gitary czy 2 plus 1? 15/20 to już wyczyn!

1/20 Przebój "Chodź, pomaluj mój świat" pochodzi z repertuaru:

"Biały Krzyż" na cenzurowanym w PRL

Polska, druga połowa lat 60. Od dwóch dekad obowiązuje ścisła cenzura. Artyści robią, co mogą, żeby ją obejść, ale nie zawsze im się to udaje. Jesienią 1967 roku Krzysztof Klenczon poznaje Janusza Kondratowicza. Panowie spotykają się w hotelu Bristol, gdzie rozpoczynają pracę nad nowym materiałem. Klenczon odpowiada za muzykę, zaś Kondratowicz za warstwę tekstową.

Redakcja poleca
Wybraliśmy się z Krzysztofem na spacer pod Regle. Tylko we dwóch. Odeszliśmy już spory kawałek od miasta, kiedy Krzysztof zobaczył brzozowy, z kawałkami łuszczącej się białej kory, zaniedbany krzyż. Nie było żadnego grobu, tylko ten samotny krzyż. Popatrzył mi w oczy i powiedział: "Mój ojciec walczył w AK, był ranny i zaraz po wojnie zmarł. Właściwie, to ja go wcale nie miałem. Dziś, kiedy jestem muzykiem, chciałbym poświęcić mu jakąś mądrą piosenkę. I chciałbym, żeby przekazać, że to o co oni walczyli, nie poszło na marne, że zostało coś w nas, jakaś siła, żeby być prawdziwymi Polakami" — wspominał Janusz Kondratowicz cytowany przez Bibliotekę Polskiej Piosenki.

Hit lat 60. uniknął cenzury

Poeta niezwłocznie zabrał się do pracy. Kilka dni później spotkał się z Krzysztofem Klenczonem i zaprezentował mu tekst zatytułowany „Gdy zapłonął świat”. Muzyk naciskał na to, aby w tekście znajdował się zwrot “biały krzyż”, jednak Kondratowicz był pewny, że nie przejdzie on przez cenzurę. 

Redakcja poleca

Ostatecznie cenzorzy zgadzają się na ten radykalny zwrot, a to wszystko dzięki zdaniu “Rozszumiały się wierzby płaczące”, które zostało dodane na końcu utworu. 

Zespół wykonał go podczas festiwalu w Opolu, zbierając za niego gromkie brawa. Publiczność prosiła o bis.

Proszę Państwa, tej piosenki nigdy nie bisowałem na żadnym koncercie, jeśli macie bijące serca, zrozumiecie dlaczego — powiedział Krzysztof Klenczon cytowany przez Bibliotekę Polskiej Piosenki.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!