Hit lat 70. był eksperymentem. "Nikt nie miał takiego brzmienia"
Przełom lat 60. i 70. był niezwykle udany dla zespołu Bee Gees. Wówczas grupa stworzyła kilka piosnek do filmu "Gorączka sobotniej nocy", który idealnie wpasował się w ramy ówczesnej mody na muzykę disco. Jedną z piosenek, która wyrosła ze wspomnianego nurtu był wielki hit lat 70. - "Tragedy".
- Bee Gees to zespół założony przez trójkę braci Barry'ego, Robina i Maurice'a Gibbów.
- 24 marca 1979 roku grupa wprowadziła na pierwsze miejsce listy w USA singiel “Tragedy”.
- Tak powstawał wielki hit lat 70. Muzycy się tego nie spodziewali.
Szacuje się, że przez lata kariery zespół Bee Gees sprzedał ponad 120 milionów płyt na całym świecie! Grupa, która w pamięci tysięcy słuchaczy zapisała się jako przewodnicy, czy też królowie disco, wylansowała dziesiątki znanych przebojów, które do dziś cieszą się ogromną popularnością. Jedną z takich piosenek jest wielki hit lat 70. "Tragedy".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 70. Ekspert zgarnie co najmniej 16/20!
Historia piosenki "Tragedy"
Utwór "Tragedy" mówił o utraconej miłości i został napisany został przez trójkę braci Gibb w 1979 roku. Balladę umieszczono na albumie "Spirits Having Flown". Co ciekawe piosenka powstała w popołudniu wolnym od kręcenia filmu "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band, w którym grali Gibbowie. Wieczór był niezwykle owocny pod względem twórczym dla grupy Bee Gees, bowiem utwór nie był jednym, który powstał tego dnia.
Tego samego wieczoru członkowie Bee Gees napisali także utwory "Shadow Dancing" oraz "Too Much Heaven". Choć wszystkie wspomniane piosenki zajęły wysokie miejsca na amerykańskiej liście przebojów, to jednak "Tragedy" stało się wielkim hitem lat 70. Dlaczego?
Hit lat 70. był eksperymentem
Tworząc "Tragedy" Bee Gees zastanawiali się, jak stworzyć w utworze "przekonujący dźwięk grzmotu". Ten został uzyskany dzięki złożeniu przez Barry’ego Gibba dłoni i wydaniu z siebie okrzyku, który następnie przerobiono w nowoczesnym syntezatorze. Tak pracę na utworem wspomina jego współproducent Karl Richardson w rozmowie z Grantem Waltersem z "Albumism":
To była rzecz zwana generatorem produktu. To była nowa zabawka. (...) Byliśmy na bieżąco ze wszystkimi programami. Wiedzieliśmy, co nowego wychodzi i po prostu dostaliśmy tego próbkę. To było pudełko, do którego wkładasz dwa wejścia, a ono generuje wszystkie te harmoniczne i produkty - wspominał muzyk.
Ostatecznie eksperyment z generatorem dźwięków się udał, a zespół Bee Gees wylansował jeden z największych przebojów lat 70. "To było bardzo technologiczne. Nikt nie miał takiego brzmienia" - mówił przed laty Karl Richardson.
Choć utwór "Tragedy" powstał w tym samym czasie, co znajdujące się na ścieżce dźwiękowej do "Gorączki sobotniej nocy" "How Deep Is Your Love" i "Stayin' Alive", to utwór nie od razu umieszczono w filmie z lat 80. "Tragedy" zostało później dodane do niej później w wersji musicalu filmowego z West Endu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl