Pikantny hit lat 80. wywoływał kontrowersje. W USA zakazali go grać
Billy Idol postanowił odświeżyć znany przebój sprzed lat. Wybór nie był przypadkowy. Brytyjski gwiazdor zdecydował się na ten utwór, ponieważ przypominał mu o pierwszych intymnych przeżyciach. Cover szybko stał się prawdziwym hitem lat 80., który fantastycznie wypadał na żywo. Za każdym razem publiczność porywały wybuchowe emocje.
- Billy Idol nagrał cover piosenki z repertuaru Tommy James and the Shondells.
- Kompozycja w wykonaniu brytyjskiego gwiazdora szybko stała się hitem lat 80.
- Utwór budził sprośne skojarzenia nie tylko u piosenkarza.
Billy Idol w 1981 roku wziął na warsztat dawny przebój rockowej grupy Tommy James and the Shondells. Wydany przez niego za drugim razem utwór odniósł jeszcze większy sukces niż oryginał. Cover dotarł do pierwszego miejsca na liście Billboard Hot 100. Chociaż wzbudzał dość sprośne skojarzenia, wykorzystano go w reklamach Nissana w 2014 roku.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rockmani z lat 80. Tylko prawdziwy ekspert zgarnie 18/20
Billy Idol przypomniał sobie swój pierwszy raz
Hitem lat 80., o którym mowa, jest cover piosenki "Mony Mony". Billy Idol w autobiografii z 2015 zatytułowanej "Dancing With Myself" wyjawił, dlaczego padło właśnie na to dzieło. Wspomniał, że piosenka przywodzi mu na myśl pierwsze młodzieńcze zbliżenie. Wtedy w tle leciał przebój grupy Tommy James and the Shondells.
Hit lat 80. doprowadził do skandalu obyczajowego
Billy Idol po raz pierwszy wydał "Mony Mony" w 1981 roku. Jednakże to wersja koncertowa, umieszczona cztery lata później na albumie "Vital Idol", zrobiła prawdziwą furorę. Zgromadzona na koncertach publiczność energicznie reagowała na wykonanie utworu. Doprowadziło to nawet do powstania pewnego kontrowersyjnego zwyczaju.
Za każdym razem, gdy Billy Idol wykonuje "Mony Mony" na żywo, publika odpowiada umówioną frazą. Charakter wykrzykiwanego hasła można określić jako obsceniczny. Doprowadził do zakazania puszczania coveru na szkolnych potańcówkach w całych Stanach Zjednoczonych. Tłum w odpowiednim momencie krzyczy bowiem coś w stylu: "daj się przelecieć!".
Satyryczna wersja seryjnego komedianta
Co ciekawe, oprócz coveru Idola przebój, doczekał się również parodii. Przygotował ją amerykański muzyk komediowy kryjący się pod pseudonimem Weird Al Yankovic. Dzieło zatytułowane "Alimony" opowiada o mężczyźnie, który się rozwodzi i musi płacić alimenty za byłą żonę, ale jest z tego powodu spłukany.