Hit lat 80. był niezwykły. W PRL każdy Polak znał tę ulicę
"Chłopcy z naszej ulicy" to hit PRL autorstwa Adama Kreczmara i Włodzimierza Korcza, stworzony na początku lat 80. Piosenka zyskała moc dzięki charakterystycznej prostocie wykonania. Sentymentalna kompozycja przywodzi na myśl miejsce, które każdy z nas pamięta z młodzieńczych lat. Oto historia piosenki, ciekawostki, informacje.
- Hit PRL, czyli "Chłopcy z naszej ulicy", to utwór autorstwa Adama Kreczmara i Włodzimierza Korcza.
- Jan Pietrzak zrzekł się prawa do jego wykonywania na rzecz Piotra Fronczewskiego.
- Tytułowa ulica przywołuje na myśl miejsca, w których artyści spędzali młodość.
Hit lat 80. i PRL pierwotnie powstał jako wiersz autorstwa Adama Kreczmara. Jednak po namowach Jana Pietrzaka Włodzimierz Korcz zabrał się do komponowania muzyki. "Kiedy Janek Pietrzak dał mi to, żebym napisał muzykę, zrozumiałem, że to jest tak piękny tekst, że nie mam prawa »zepsuć« go muzyką. [...] Jestem dumny z siebie, że nie zabrałem nic Kreczmarowi, bo to jest wiersz nadzwyczajny" - mówił o utworze Korcz, cytowany przez stronę BibliotekaPiosenki.pl.
Rozwiąż quiz o polskiej muzyce. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Prawdziwy meloman zdobędzie co najmniej 17/20!
Hit lat 80. Zrzekł się przywileju
Jan Pietrzak jako znajomy Kreczmara mógł zapewnić sobie prawo do wykonywania "Chłopców z naszej ulicy". Zrezygnował jednak z tego przywileju i postanowił oddać piosenkę Piotrowi Fronczewskiemu.
Dostałem ją "z rozdzielnika". Czy jakoś specjalnie pracowałem nad interpretacją? Nie. Bo to jest tak ładne, tak "proste", że to trudno zepsuć. Poetycki tekst, melancholijny, refleksyjny, do tego jeszcze klimat zadymionej piwniczki Egidy — miał powiedzieć Fronczewski.
Hit PRL, który pasuje do każdego
Utwór oprócz prostoty charakteryzuje się także uniwersalnością. Włodzimierz Korcz i Piotr Fronczewski dorastali w zupełnie innych miejscach. Jednakże bez problemu utożsamiali tytułową ulicę z miejscem, z którym łączą ich silne wspomnienia. Chociaż aktor również urodził się w Łodzi, w tytułowej ulicy widział kawałek stolicy, w której się wychowywał.
Moja ulica była bardzo podobna do tej Kreczmarowskiej. Wilcza przy Marszałkowskiej, śródmieście Warszawy, wokół jeszcze trochę gruzów. Tam ganiało się "za fajerką", tam w jakimś zrujnowanym zakamarku paliło się pierwsze papierosy. Dobrze można się było ukryć przy grze w chowanego, zmylić ślady w zabawie w podchody — opowiadał dalej Fronczewski.
Natomiast Włodzimierz Korcz widział w nim z kolei serce Łodzi.
Piotrkowska, długie podwórko. Mieszkaliśmy w oficynie. Tam się wydarzyły najważniejsze rzeczy w moim życiu. Tam po raz pierwszy jechałem na rowerku. Trójkołowym. Potem na normalnym. Tam uczyłem się rzucać śnieżkami na wysokość czwartego piętra — mówił Korcz, cytowany przez tę samą stronę.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!