Hit lat 80. miał trafić do kosza. Później zrobił z nich światowe gwiazdy
Orchestral Manoeuvres in the Dark, pionierzy synth-popu, zdobyli międzynarodową sławę dzięki antywojennej piosence "Enola Gay" z 1980 roku. Początkowo mierzyli się z niechęcią ze strony branży, ale prędko podbili serca fanów na całym świecie. W swoim repertuarze łączyli elektronikę i... romans. Nie zamierzali "imitować robotów", czego idealnym odzwierciedleniem jest przebój "So In Love". Prezentujemy historię hitu lat 80.
- Orchestral Manoeuvres in the Dark zasłynęli jako pionierzy synth-popu.
- OMD zaliczył sukces z "If You Leave" w Stanach Zjednoczonych.
- Album "Crush" został dobrze przyjęty mimo początkowych problemów.
Kapela Orchestral Manoeuvres in the Dark, znana również pod skróconą nazwą OMD, została powołana do życia w 1978 roku przez wokalistów Andy'ego McCluskeya i Paula Humphreysa. Formacja z Meols w hrabstwie Merseyside zapisała się złotymi zgłoskami w historii. Rozgłos w skali międzynarodowej zyskała za sprawą nowatorskich ujęć i eksperymentalnych brzmień, których nie brakowało w jej repertuarze. Dziś uchodzi za pionierów synth-popu, lecz pierwsze kroki grupy w branży muzycznej nie należały do najprostszych.
Rozwiąż quiz o polskiej muzyce lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!
Tak wyglądał debiut Orchestral Manoeuvres in the Dark
Początkowo członkowie Orchestral Manoeuvres in the Dark mierzyli się z niechęcią ze strony krytyków. Zwrócili na siebie uwagę dopiero dzięki antywojennej piosence pod nazwą "Enola Gay" z 1980 roku. Po sześciu latach powtórzyli sukces m.in. krążkiem "If You Leave", który powstał na potrzeby produkcji kinowej "Pretty In Pink". Należy wspomnieć, że mowa o pierwszym, a jednocześnie jedynym, hicie zespołu w Stanach Zjednoczonych
Swego czasu Andy McCluskey wypowiedział się na temat unikalnego charakteru muzyki OMD. W rozmowie z serwisem Songfacts opowiadał, że nieświadomie skierowali się z Paulem Humphreysem w stronę nieco bardziej romantycznych brzmień. Apogeum popularności zespołu przypadło na początek lat 80., kiedy ukazała się płyta "Architecture & Morality".
Po pewnym czasie zdaliśmy sobie sprawę, że nasze brzmienie zostało tak naprawdę stworzone przez napięcie między maszynami a ludźmi. Architekturą i moralnością. Nigdy nie chcieliśmy być imitatorami robotów. Nie miało to sensu — opowiadał gwiazdor lat 80. dla cytowanego źródła.
Łączyli elektrykę i romans, tak zrodził się przebój lat 80.
Dokładnie cztery dekady temu, a zatem 17 czerwca 1985 roku, światło dzienne ujrzał szósty, studyjny album zespołu Orchestral Manoeuvres in the Dark. Krążek "Crush" powstał w odpowiedzi na potrzeby rynku amerykańskiego, jednakże narzucone przez wytwórnię ograniczenia przyczyniły się do znacznego obniżenia morale zespołu. Co więcej, na krótki czas szeregi OMD opuścił Paul Humphreys. Pomimo trudności, wydawnictwo spotkało się z pozytywnymi recenzjami.
Na płycie znalazł się m.in. utwór "So in Love". Obecnie kompozycja o bolesnym końcu związku uchodzi za popisowy numer Orchestral Manoeuvres in the Dark, ale - jak się okazuje - gdyby nie namowy Martina Coopera, nikt nie doczekałby się tej premiery. Chociaż piosenka została skomponowana w pierwszej kolejności, prędko została zapomniana.
Ostatecznie klawiszowiec OMD przekonał Andy'ego McCluskeya i Paula Humphreysa, aby nagrali demo. Koniec końców hit odniósł umiarkowany sukces w USA, plasując się na 26. pozycji na listach przebojów.
Teledysk do przeboju "So In Love" możecie obejrzeć poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!