Tak hit lat 90. wbił szpilę Polakom. "To był dla mnie szok"
Kayah jest dziś absolutną ikoną rodzimej muzyki. Na scenie obecna jest od dobrych kilku dekad i zdaje się nie zwalniać tempa. Fani z pewnością są z tego powodu zadowoleni. Cieszą się także, gdy gwiazda śpiewa na koncertach kultowe przeboje. Hit lat 90. należy do grona najbardziej rozpoznawalnych piosenek w jej dorobku. Jest jednocześnie utworem, który będzie aktualny chyba zawsze. Niestety.
- Kayah napisała w latach 90. mocny hit.
- Krytykowała w nim plotkarzy.
- Przebój powstał na bazie jej własnych doświadczeń.
5 listopada 2025 roku Kayah świętuje 58. urodziny. Z tej okazji warto pochylić się nad jednym z największych przebojów w jej repertuarze. W 1997 roku ukazał się czwarty album piosenkarki - "Zebra". Płyta okazała się sukcesem. Zarówno artystycznym, jak i komercyjnym. W bardzo krótkim czasie sprzedała się tak świetnie, że przyznano jej status platynowej płyty.
Rozwiąż quiz o twórczości Kayah. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz twórczość Kayah? 18/20 zdobędą tylko prawdziwi fani!
Kayah kontra plotki. Hit lat 90. był odpowiedzią
Gdy Kayah wydawała czwarty album, była już cenioną i rozpoznawalną piosenkarką. W parze z popularnością idzie także zainteresowanie mediów oraz publiczności życiem prywatnym gwiazd. Wokalistka niejednokrotnie słyszała plotki na własny temat, które nie miały nic wspólnego ze stanem faktycznym. Jak przystało na rasową artystkę, postanowiła napisać o tym utwór. Tak zrodziło się "Na językach".
Piosenka była jednym z singli promujących "Zebrę". Kayah rozprawia się w nim z plotkarzami. Sprzeciwia się powielaniu niesprawdzonych informacji, które mogą być krzywdzące. Trzeba przyznać, że krytyka wyszła jej w najlepszy możliwy sposób. "Na językach" stało się bowiem hitem lat 90. i do dziś piosenkarka śpiewa go na koncertach.
Najgorsze jest to, że ten tekst jest ciągle aktualny. Wtedy jeszcze plotkarskie czasopisma nie były tak zuchwałe i bezczelne, nie istniały portale internetowe zaglądające znanym osobom do kuchni i do sypialni. [...] No, ale to była połowa lat dziewięćdziesiątych i to, co mnie bolało, to docierające do mnie plotki na mój temat. Nieprawdziwe brednie, często bardzo przykre, czasami rozsiewane przez osoby z mojego bliskiego otoczenia. To był dla mnie szok. Nie mogłam pogodzić się z takim brakiem moralności i etyki - mówiła Kayah cytowana przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
"Na językach" było sukcesem. Ponadczasowy hit Kayah
Czwarte wydawnictwo w dorobku Kayah przyniosło jej szereg nagród. "Zabra" otrzymała cztery Fryderyki. Z kolei "Na językach" było dodatkowo nominowane w kategoriach Piosenka roku oraz Wideoklip roku. Teledysk zresztą także przyczynił się do popularności kawałka.
W ogóle chciałam nadać całości przebojowy charakter. Najstosowniejsza wydała mi się konwencja disco. Świetnie ją zrozumiał reżyser teledysku Janusz Kołodrubiec. Lubię z nim pracować, bo tak umiejętnie operuje światłem, że kobieta zawsze wygląda pięknie. Do tego stroje z epoki, dyskotekowe kule. To także przyczyniło się do powodzenia piosenki - opowiada Kayah cytowana przez wspomniany serwis.