advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 90. zaprowadził go na plan filmowy. Skończył w więzieniu

2 min. czytania
02.03.2025 15:32
Zareaguj Reakcja

Jon Bon Jovi jest prawdziwą ikoną amerykańskiego rocka. Artysta rozpoczął karierę muzyczną w pierwszej połowie lat 80. kiedy to założył zespół nazwany własnym nazwiskiem. Działalność z grupą przyniosła mu największą rozpoznawalność, jednak muzyk postanowił rozwinąć skrzydła również jako solista. Z okazji 63. urodzin rockmana przyjrzymy się historii powstania jednego z jego pierwszych samodzielnych singli. 

Jon Bon Jovi pisał hity lat 90. poza zespołem
fot. YouTube @JonBonJoviVEVO / Kadry z teledysku "Blaze of Glory"
  • Jon Bon Jovi w 1983 roku założył zespół Bon Jovi.
  • Wokalistka w latach 90. postanowił jednak zacząć nagrywać także w pojedynkę.
  • Na początku dekady wypuścił swój debiutancki singiel zatytułowany "Blaze of Glory".

Jon Bon Jovi w lipcu 1990 roku wydał swój pierwszy solowy singiel, który z miejsca stał się wielkim hitem osiągając szczyt amerykańskiej listy przebojów Billboard Hot 100. Piosenka stała się niesamowicie popularna również w Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie oraz Nowej Zelandii. Kompozycja zaistniała dzięki pewnemu westernowi.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Sting czy Eric Clapton? Tylko prawdziwy meloman zdobędzie 17/20!

1/20 "Englishman in New York" to utwór:

Jon Bon Jovi nagrał piosenkę do kultowego westernu

Aktor Emilio Estevez pierwotnie poprosił muzyka, aby ten użyczył piosenkę swojego zespołu na potrzeby filmu "Młode Strzelby II". Chodziło wówczas o "Wanted Dead or Alive". Jon Bon Jovi uważał jednak, że utwór nie nadaje się na motyw muzyczny westernu, ponieważ ten opowiada zupełnie o czymś innym. Tekst opisuje bowiem życie zespołu podczas kolejnej trasy koncertowej.

Redakcja poleca

Dlatego też artysta zaproponował Estevezowi, że napisze w zamian coś innego. Według "Entertainment Weekly" Jon Bon Jovi specjalnie pożyczył scenariusz do filmu po to, aby tym razem stworzyć dużo bardziej pasującą piosenkę. Z ukończonym kawałkiem Bon Jovi miał się pojawić na planie filmu, gdzie po raz pierwszy zagrał utwór przed scenarzystą Johnem Fusco.

Redakcja poleca

Co ciekawe, wokalista wystąpił gościnie w produkcji. Jon Bon Jovi pojawił się na chwilę jako epizodyczna postać niemieckiego bandyty, który próbuje uciec z więzienia. Chociaż za ten występ nie spodziewał się żadnej nagrody, sama piosenka "Blaze of Glory" została nominowana do Oscara w kategorii najlepsza piosenka oryginalna.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!