Hit lat 70. przechytrzył cenzurę. W PRL poruszał tłumy Polaków
Jacek Kaczmarski nadal jest powszechnie kojarzony z etosem "Solidarności" oraz stanem wojennym. Jego twórczość rozpowszechnianą poprzez nieoficjalne wydawnictwa okrzyknięto niegdyś głosem antykomunistycznej opozycji. W jego repertuarze znajdowały się przede wszystkim utwory o tematyce historycznej i społeczno-politycznej. W rocznicę urodzin barda, przyjrzymy się nieco piosence "Obława".
- Jacek Kaczmarski był niegdyś kojarzony jako głos antykomunistycznej opozycji.
- Wśród jego najpopularniejszych kompozycji można wymienić utwory: "Mury", "Nasza klasa" czy "Obława".
- W 68. rocznicę urodzin twórcy, przyjrzymy się szczegółom dotyczącym piosenki "Obława".
Jacek Kaczmarski napisał "Obławę" w połowie lat 70. po jednej z wizyt w domu reżysera Jerzego Hoffmana. Podczas kameralnego koncertu odbywającego się u filmowca, Kaczmarski po raz pierwszy usłyszał utwór rosyjskiego pieśniarza Włodzimierza Wysockiego, którego tytuł oryginalny brzmiał "Ochota na wołkow". Pieśniarz czerpał z niej podczas komponowania jednego z najważniejszych antykomunistycznych hitów PRL.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz PRL. Tego słuchało się w stanie wojennym. Mniej niż 15/20 to wstyd!
Hit PRL, który niespodziewanie przeszedł cenzurę
"Obława" jest wymieniana wśród najpopularniejszych kompozycji w repertuarze Jacka Kaczmarskiego. Tekst pieśni opowiada o konieczności obrony przed niesprawiedliwością świata. Dlatego zarówno "Obława" jak i "Mury" stały się hymnami "Solidarności".
Ze względu na swój polityczny charakter piosenka nie mogła być swobodnie emitowana w mediach głównego nurtu. Jednakże Kaczmarskiemu udało się zaśpiewać ją na XVIII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej wraz z Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim.
Wszystkie piosenki, jakie miały zostać zaprezentowane na opolskiej scenie musiały przejść cenzurę. "Obławie" Kaczmarskiego w niewytłumaczony sposób się to udało.
Zdarzało się, że niektóre niebezpieczne politycznie piosenki cenzura "zwalniała" tylko na festiwal [...] mimo to byłem zdziwiony, że "Obława" została dopuszczona. Nie można jej było inaczej odczytać niż w kategoriach politycznego protest songu. Według kryteriów, którymi kierowali się cenzorzy, powinna zostać zatrzymana, ale powiedzmy, że był to już czas odwilży i może dlatego się zgodzono - powiedział Eugeniusz Kaniok, były cenzor z Opola cytowany przez Wyborczą.pl.
Rok po pamiętnym festiwalu Jacek Kaczmarski występował we Francji w ramach trasy koncertowej. Wtedy też w grudniu 1981 ogłoszono w Polsce stan wojenny. Ze względu na sytuację polityczną w kraju muzyk pozostał na emigracji do 1990 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!